^Powrót na górę

Antyblog czyli osobiste wpisy

Pokaz rasizmu i antysemityzmu

Tak jak przypuszczałem, najhuczniej święto Niepodległości obchodzili brunatni, neofaszyści. Dostali błogosławieństwo od kościoła i przeszli ulicami Warszawy. Z ich patriotycznych ust niestety nie płynęły nauki ich boga, lecz to co najgorsze, nienawiść, pogarda dla innych, antysemityzm, rasizm. Skandowane hasła o czystości rasy, rasistowskie nie przeszkadzały obecnym władzom. Albowiem to szły bojówki dobrej zmiany , jej nieformalne zbroje ramię. Jest to tylko kwestią czasu gdy od słów przejdą do czynów, co zresztą w coraz większym stopniu ma miejsce. Coraz częściej słychać o przypadkach nienawiści na tle rasowym, wyznaniowym czy orientacji seksualnej. Dobra zmiana po cichu temu przyklaskuje., albo słowami ministra, towarzysza Błaszczaka nie zauważa nic  niepokojącego. Organizacje międzynarodowe i nie tylko one wskazują, że Polska pod rządami pisu jest areną rozkwitu rasizmu i antysemityzmu. Lecz dobrej zmianie to nie przeszkadza. Policja, jak kiedyś milicja obywatelska, nie reaguje gdy bite przez faszystów są kobiety. Gdy wbrew obowiązującemu prawu manifestują rasizm, antysemityzm słowami, emblematami czy hasłami wypisanymi na flagach, transparentach: „Polska katolicka, nie laicka”, „Biała Europa”, „Wszyscy równi, wszyscy biali”, „Europa będzie biała albo bezludna”.

Idą brunatni, idą brunatni. Coraz głośniej tupią ich buty. Policja ich ochrania jak za czasów PRL SB ochraniała skinów. To są ci sami ludzie, tylko teraz maszerują z namaszczeniem kościoła i władzy. Taka jest właśnie Polska Katolicka.

----

I gdy może w niejednej porządnej, empatycznej osobie duch upadł, bo wydawało się, że już jest pozamiatane, że nie ma żadnej siły na brunatnych, pewna osoba, która przez ostatnie dwa lata była marionetką pisu wyraziła swój stanowczy sprzeciw mniej więcej tymi słowami: Ogromnie boleję nad tym, że ktoś zaczyna mówić o Polsce tylko dla Polaków. Patriotyzm to miłość Ojczyzny, miłość bliźniego. Nacjonalizm to spojrzenie negatywne. Nie ma w Polsce miejsca na ksenofobię, chorobliwy nacjonalizm i antysemityzm. Taka postawa oznacza wykluczenie ze społeczeństwa. Tak miał się wyrazić Andrzej Duda, prezydent. Zaskoczyły mnie jego słowa. Nie przypuszczałem, że stać go na własne zdanie. Lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że za kilka dni nie zmieni zdania, gdy wyląduje na dywaniku na Nowogrodzkiej. Jeżeli nie zmieni, może odzyska chociaż część szacunku, który powinien otaczać prezydenta.

Boję się jednak, że to jest tylko gra, bo coraz bliżej do boju o reelekcję.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.