^Powrót na górę

Antybog czyli osobiste wpisy

2018-05-12 Systen trwa, cisza i brak perspektyw

Trochę się czuję jak po stanie wojennym. System trwał, była cisza, brak perspektyw. Teraz system też trwa. Jest cisza, bo niemrawe odgłosy sprzeciwu są niesłyszalne, doskonale tłumione przez media reżimowe. Brak perspektyw, że znajdzie się ktoś kto oddolnie pokieruje przeciwnikami reżimu, kto pobudzi nas do czynu, kto ruszy kamieniem, który wywoła lawinę obalającą reżim pis-u.

Odchodząc trochę od tematu to według ostatnich notowań na pierwszym miejscu jest następująca interpretacja skrótu pis: Pieniądze i Stołki.

Obalenie reżimu widzi mi się tak, że w wolnych, demokratycznych wyborach zjednoczona opozycja uzyskuje przewagę, bierze większość w parlamencie, dalej zjednoczona osądza pis, osądza i zgodnie z rzeczywistym prawem skazuje wszystkich winnych z pisu, ładuje ich do więzienia za łamanie prawa, za niszczenie demokracji, za niszczenie państwa prawa, za demolowanie narodu, za populizm, za kłamstwa, za sprzeniewierzanie państwowych środków itd. Ale jestem realistą. Nie widzę nikogo, kto byłby do tego zdolny. Grzesiu? Katarzyna? Ryszard? Oni są niezdolni do niczego konstruktywnego. Ich działania, wydaje mi się, że wspaniale obrazuje refren piosenki Dezertera pt. "Koalicja":

Rząd i opozycja, to najlepsza koalicja
Nierozłączna i niepokonana
Rząd i opozycja, to najlepsza koalicja
Zawsze stabilna, niezachwiana

Po tej opozycji nic wielkiego nie można się spodziewać i stąd wynika mój defetyzm, brak perspektyw. I tak będę musiał płynąć wraz z innymi, w nurcie katolicko-narodowo-patriotycznym aż wrak jakim będzie Polska osiądzie na mieliźnie spowodowanej światową recesją. Dopiero wtedy co poniektórym otworzą się oczy, gdy trzeba będzie iść na własnych nogach, gdy za 500+ nie zamówisz taksówki, bo wezmą ci 1000+.

Długi majowy weekend

Dłuuugi weekend za mną. Piękny, bo słoneczny. Dawno, dawno takiego nie było. Wykorzystałem go prawie na 100%. Dwa dni w jaskini, jeden dzień na festiwalu, dwa dni w Bieszczadach.
Końcówkę tego długiego wywczasu spędziłem w Bieszczadach. Na początki w Lesku, gdzie odbywał sie dwudniowy festiwal Zew się budzi, o którym w osobnym artykule może coś napiszę. Dwie noce spędziłem na polu namiotowym, darmowym, bez luksusów, ale z pięknie przepływającym obok Sanem.

20180507san

Uczestnicy festiwalu, w dużej ilości przebywali na polu namiotowym gdy nie było koncertów, nie piszę, że spali, bo to było bardzo utrudnione. I jak to szczególnie młodzi ludzie używali języka, który cały czas ewoluuje. Za moich młodzieńczych lat na coś mówiło się inaczej niż teraz. Sam nie byłem świadkiem wszystkich głośno padających słów, ale jedno zdanie zapadło w mej pamięci, po przekazie ustnym od świadków zdarzenia. Młoda dziewczyna, przysiadła się do kolegi, wyjęła swojego nieodłącznego smartfona i do przechodzącego gościa rzekła: jebnij nam zdjęcie. No i cały wyjazd naszej trójki odbywał się pod znakiem jebnij nam to lub tamto. Jak to pięknie brzmi, zamiast staroświeckiego zrób nam zdjęcie.

2018-04-06 Biantyjski przepych pisu

W 2015 roku populiści ze swym I sekretarzem jarosławem szli do wyborów pod różnymi hasłami. Na pewno jednym z nich było aby oderwać łże-elity – świnie od koryta, od koryta władzy i pieniędzy. I jeszcze mieli być lepsi, bardziej uczciwi i sprawiedliwi. A wyszło jak wyszło. Oderwali poprzednie świnie od koryta, by dopchały się inne, lepsze świnie z logo pis na burcie. Nikt w najnowszej historii Polski w tak krótkim czasie nie wymienił prawie wszędzie ludzi na swoich. NIKT, żadna wcześniejsza władza. Łże-elity, zostały zastąpione elitami pisu. Tylko co to za elity? Misiewicze, czyli ludzie bez wykształcenia, bez kompetencji, bez wiedzy. Kandydat musiał spełniać jeden podstawowy warunek: mierne, bierny, ale wierny. Wierny towarzyszowi sekretarzowi jarosławowi  i partii. Taka odnowa moralna państwa. Nowe pis-elity dorwały się do koryta i szeroką strugą płyną do nich nasze pieniądze.

Za rządów Tuska na premie dla ministrów wydano 38 tysięcy złotych, przez pięć lat. Za czasów pis-elit dla rządu w ciągu półtorej roku wydano ponad 1,5 miliona złotych. Jest zmiana na lepsze, dobra zmiana dobrze płaci swoim. I pojawił sie problem, w słupkach jedynej słusznej partii spada. Notowania lecą na łeb, na szyję. Ale jak to, myślą pis-elity? Przecież daliśmy Wam 500+, daliśmy to i tamto, podnosimy się z kolan, ojczyzna jest wolna, sponiewieraliśmy łże-elity,  wolność, demokrację, sądy i coś sobie skubnąć nie możemy?

Wódź, pierwszy sekretarz jarosław rzekł wczoraj, że ministrowie oddadzą bizantyjskie premie, nawet po 80 tysięcy złotych na Caritas. I myśli, że ja mu w to uwierzę? Kolejny szwindel. Jak to udowodnią? I dlaczego znowu nasze pieniądze dostaną czarni? Niech zwrócą te pieniądze do budżetu państwa. Nie można? Ale w jedną noc mogą klepnąć ustawę, która to umożliwi. A co z podatkiem i składkami do ZUS-u? To są kolejne setki tysięcy złotych. Niech je zapłacą ze swojej kieszeni. Padły tylko hasła, a ciemny lud to kupi, a pieniądze zostaną w kieszeniach ministrów dobrej zmiany.

Pierwszemu sekretarzowi, to jednak było mało. Postanowił, że za niedługo zostaną obniżone uposażenia posłów i senatorów, samorządowców. Dobrze się to mówi, komuś, kto nigdy nie pracował, ma na utrzymaniu kota, nie ma żadnych wydatków, bo wszak żyje na koszt podatnika, sorry, na koszt partii, która jest utrzymywana z subwencji, czyli z naszych pieniędzy. Warto przypomnieć, że co miesiąc ochrona pierwszego sekretarza kosztuje 136 tysięcy złotych.

I takie ostatnie pytanie. Czy pani senator Anders zwróci 611 tysięcy złotych, które wydano z naszych pieniędzy na 75 lotów do USA klasą biznes?

2018-04-05 O fanatykach religijnych

Gdy terroryści katoliccy - miejscowi talibowie rozpętali niedawno kolejną dyskusję na temat zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, po pierwsze zapoznałem się co właściwie chcą zrobić. Otóż chcą aby przyszłe dzieci, które wiadomo, że umrą zaraz po urodzeniu, umrą w wielkich cierpieniach, aby się jednak rodziły. Bo tak chce religia, i ich bóg. Dla tych fanatyków nie liczy się ból dziecka, ból rodziców, trauma, nieszczęście.

Po drugie pomyślałem, a myśli były nacechowane słowami niecenzuralnymi, że trzeba odwlec napisanie tego artykułu, gdy poziom wkurzenia mi opadnie. Niestety nie opadł. Nie opadł szczególnie po przeczytaniu otwartego listu do przedstawicielki zwolenników zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej Kai Gądek, napisanego przez matkę 17-letniej upośledzonej córki. List ten bardzo korelował z moimi myślami. Bardzo rzadko zasiadam przed telewizorem, ale nawet ja widziałem programy przedstawiające życie osób z dziećmi niepełnosprawnymi. Z jakimi problemami się borykają. Jak ich jest wielu. I znikąd pomocy.

Bo gdyby ją otrzymywali, to nie byłoby sensacyjnych programów telewizyjnych. I rodzą się pytania, gdzie jesteście obrońcy życia poczętego, gdzie jest jeden czy drugi ksiądz, proboszcz, biskup – ci wszyscy co tak się chełpią katolicyzmem, wiara, chrześcijaństwem, miłosierdziem.

Gdzie jesteście?

Czemu się nie chwalicie, jacy to jesteście wspaniali?  

Może nie macie czasu się chwalić, bo zajęci jesteście pomaganiem bliźnim, potrzebującym?

Nic bardziej mylącego. Opływacie w dostatku i sadle. Wasza wiara kończy się wyłącznie na gadaniu i poniżaniu innych. To jest wasza wiara, władza i pieniądze i może co któraś plebania młody chłopczyk na kolanach. A wielka obrończyni życia poczętego jak na razie nie raczyła odpisać na list matki. Bo jest zajęta pracą w zakładach mechanicznych, gdzie usadził ją pis, oczywiście po znajomości a nie na podstawie kwalifikacji. Ale to tylko potwierdza regułę, im żarliwszy katolik, tym dalej jest od wiary. A ludzie, których dopadło nieszczęście w znoju, samotnie się z nim borykają. Tak wygląda wielka, wyłącznie biała, Polska katolicka. 

2018-03-20 CZARNY PIĄTEK

20180320czarnypiatek

Ciągle im mało. Zabrali demokrację, kradną wolność. Teraz chcą odebrać wolność decydowania o sobie, chcą odebrać to wszystkim, ale szczególnie kobietom. Fanatycy religijni w XXI wieku wykonują kolejny krok abyśmy wegetowali w kraju pod butem religijnego totalitaryzmu. Narzucono nam konkordat, religię w szkołach za pieniądze z podatków, święta religijne i wiele innych spraw, które w laickim kraju nie powinny być nawet tematem dysputy.  Czarni w sutannach a pośród nich bezczelni i bezkarni pedofile, zakłamani hipokryci, wiecznie chciwi pieniędzy i władzy tym razem chcą ograniczyć i tak bardzo ograniczone prawo do aborcji, prawo do samostanowienia. Sferę intymną, bardzo ważną dla kobiety i jej partnera fanatycy religijni chcą podporządkować sobie.

Wara wam od praw kobiet. Marzy się wam aby kobieta była tylko do rozpłodu, którą można bić w niedzielę po kościele, która nie ma mieć praw. Skoro jesteście tak świętojebliwi, to czemu sami nie stosujecie się do swoich praw, które w świętych księgach się doczytujecie?

W chwilach kiedy się we mnie gotuje, gdy słyszę o kolejnych pomysłach fanatyków religijnych, którzy z krzyżem w garści nawołują do nienawiści, marzy mi się aby na te ziemie weszli inni fanatycy religijni, i narzucili wam swoją równie chorą ideologię, wypaczoną wiarę. I chciałbym zobaczyć gdy depczą one są bezwzględnie wasze prawa i przekonania. I wtedy może byście otworzyli oczy, że wasze obecne postępowanie nie ma nic wspólnego z wiarą, z miłosierdziem, a jest tylko pełnym zaprzeczeniem nauk płynących od waszego boga. Władza wam się śni, nad naszym życiem. Wara.

Przejedziecie się na tym. I tego wam życzę, upadku, marginalizacji waszej chorej niby wiary. Nie dziś, nie jutro, ale przyjdzie ten dzień, że to spełni się.


 

Nie możesz jechać do Warszawy (tak jak choćby ja) w piątek 23 marca 2018 roku  na manifestację (https://www.facebook.com/events/197600607498924/) to wesprzyj akcję zbierania pieniędzy (https://zrzutka.pl/czarny-piatek) na przygotowanie manifestacji. Choćby symbolicznie, ale gest się liczy. Razem możemy wywalczyć wolność, która chcą nam odebrać.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.