^Powrót na górę

Antybog czyli osobiste wpisy cd

2015-02-04 Droga królów


W pogoni za materiałami budowlanymi, za inspiracjami, za czasem, który ucieka a prace się nie posuwają zanadto do przodu znalazłem czas na odwiedzenie księgarni i skromne zapoznanie się z książkami zalegającymi półki.

W powodzi książek znalazłem coś dla siebie i to w dobrej relacji objętości książki do ceny. Bo nic mnie tak nie denerwuje jak wydanie 40 złotych za książkę, którą przeczytam w dwa dni.

Wiadomo, treść ma zasadnicze znaczenie, i to nie podlega dyskusji, ale liczy się również objętość. W przypadku książki pod tytułem „Droga królów” autorstwa Brandona Sandersona oba wymagania zostały spełnione.

Treść jest bardzo wciągająca, proszę mi uwierzyć, objętość jest też znaczna. I dlatego wydane prawie 60 złotych nie boli tak bardzo. Chociaż jak zwykle zalecenia oszczędzania zostały zbagatelizowane przez moją strefę zakupową zlokalizowaną gdzieś tam w czaszce.

 

Wracając do książki to akcja rozgrywa się gdzieś tam w nibylandzie w bliżej nieokreślonym czasie jak to w książkach fantasy. I tu chyba na tym kończy się podobieństwo do innych książek fantasy, no może jest tu tak jak wszędzie walka dobra ze złem, ale na poziomie stu przeczytanych stron nie mogę jednoznacznie stwierdzić po której stronie jest zło czy dobro.

Ale niewątpliwą zaletą książki jest pojawianie się wielu, przeze mnie nie odnalezionych nigdzie wcześniej, rzeczy, atrybutów, postaci etc. Wszystko to złożone do kupy daje ciekawą fabułę, wciągającą przeokropnie. Tylko może czasu jest za mało, ale dzięki temu dłużej będę mógł się raczyć książką, odkrywać historię z kolejnych stron, mięć tę przyjemność jaką daje delektowanie się zawartością ciekawej książki. I tylko może pojawić się żal, że książka się kończy. Ale, ale, ale.

Na całe szczęście książka ma kontynuację w postaci kolejnego tomu zatytułowanego „Słowa światłości”.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.