^Powrót na górę

Antybog czyli osobiste wpisy cd

2015-02-06 Obrazki z życia


Nosiłem okładziny na ścianę. Sam. Do góry trzy i pół poziomu nad chodnikiem.

Było tego sporo. Ponad pół tony, 540 kilogramów. Czasu nie miałem za wiele. Więc aby go zaoszczędzić nosiłem po dwie paczki okładzin. Idę w pierwszej turze po schodach i czuję, że niesiony dzień wcześniej worek z klejem o masie 30 kilogramów to był lekki. I tak chodziłem, to do góry to na dół. Na dół szło mi się lżej. Po jedenastym kursie, albo gdzieś w jego okolicach musiałem się posiłkować czekoladą, energia się wyczerpała. Nie te baterie mam co reklamują w mass mediach. A gdy już to wszystko co miałem wnieść, wniosłem, to na łóżku zaległem. Różne obrazy przed oczyma mi latały, szczególnie te czarne plamy. A gdy zanikły, podniosłem moje chude ciało, uzyskałem pozycję pionową, wsiadłem na rower i pojechałem. Przed siebie.

A teraz, dwa dni później ręce bolą mnie przeokropnie, a dokładnie te szczątki mięśni, które gdzieś tam mam. I tak zastanawiałem się do czego porównać ten ból i znalazłem w Internecie. Podobno ból w rękach jest nie do zniesienia gdy się viagry zażyje a dziewczyna nie przyjdzie. Dobre, dobre.

Swego czasu do lekarza górala przyszedł Baca i mówi, że łokieć go boli i co robić.
Lekarz odpowiedział, że gdy przestanie się łonanizować w wannie, to ból ustąpi.

I na koniec scenka z życia.

Córka zwraca się do swojej matki, że martwi się, że jej mąż nie wraca z pracy, że może sobie znalazł inną, z którą jest mu lepiej.

Na to matka odpowiada: Dlaczego ty zawsze myślisz o najgorszym, może tylko wpadł pod samochód.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.