^Powrót na górę

Antybog czyli osobiste wpisy cd

Koniec normalności


Dzisiaj wieczorem położę się do łóżka w jeszcze wolnym kraju. Bo jutro będzie inaczej.

Jutro będzie nowy prezydent z nadania pisu. A każdy normalny człowiek wie co to oznacza. W przeciwieństwie do wyznawców teorii spiskowych, wyznawców bredni smoleńskich szanuję wybór narodu, nie podważam go, nie krzyczę, że wyniki wyborów prezydenckich zmanipulowano. Szanuję, ale trudno się trudno mi się z nim zgodzić. Ale nie pierwszy raz został wybrany na prezydenta człowiek, z którym bardzo mi nie po drodze. Przyjdzie mi więc żyć w innym kraju. Bo nie wierzę, że będzie normalnie. Doskonale przyszłość obrazuje artykuł pani Magdaleny Środy zamieszczony na łamach wyborcza.pl:

 


 

W czwartek zrobimy pierwszy krok ku nowej Polsce. Wyznaniowej, prawicowej, hierarchicznej, symbolicznej.

Ta ostatnia będzie zapewne najbardziej widoczna: pomniki, uroczystości ku czci, msze, marsze, święte obrazy, deklaracje wiary, patriotyczny szum medialny i uliczny. Dzień, nie tylko w prezydenckim pałacu, będzie się rozpoczynał modlitwą. Każda wielka uroczystość będzie miała charakter religijno-pompatyczny (zaczynając od jutrzejszego zaprzysiężenia).

Nie wiem, czy Episkopat zasiądzie w Senacie, ale z pewnością w pałacu pomyślą o tym, co zrobić, by hierarchowie mieli bardziej nośną platformę komunikacji niż kościół, bo - każdy to przyzna - przy ołtarzu nagłośnienie niewielkie, liczba wiernych ograniczona (ostatnio zdarza się, że wychodzą z mszy), a i tematyka wystąpień - przynajmniej w części - poddana być musi niepolitycznej liturgii. Biskupi chcą tymczasem mówić głośniej i nie być ograniczani przez religijne zasady miłości bliźniego, pokory i zdrowego rozsądku. Trzeba więc im znaleźć jakieś miejsce (może telewizja publiczna?), gdzie co dzień będą mogli obwieszczać: kto został potępiony, kto zbawiony, kto ma szanse, a kto nie w polityce, co jest dobre, co jest złe.

Kraj zostanie usiany pomnikami ku czci Smoleńska i Lecha Kaczyńskiego. Problemem nowego prezydenta będzie troska o równowagę między okazywaniem szacunku temu ostatniemu oraz Janowi Pawłowi II. Niełatwe to będzie zadanie. Bo który z nich jest większy, który bardziej godny czci, nowych ustaw, darów i instytutów ku pamięci? Trudno to rozstrzygnąć.

Wróżę, że w ciągu najbliższych czterech lat obkurczy się nam i tak nikłe społeczeństwo obywatelskie: przestrzeń publiczna zostanie bez reszty wypełniona organizacjami i instytucjami kościelnymi, przykościelnymi i parafialnymi (na południu Polski należeć będą do nich również samorządy, szkoły i organizacje polityczne).

Nie trzeba chyba dodawać, że dość szybko zostaną zmienione nazwy ulic i placów. Z niesłusznych na słuszne. Nazywa się to "polityką historyczną", której znajomość, nieuchronnie połączona z deklarowanym katolicyzmem, będzie wyznacznikiem polskiego patriotyzmu.

Czy zostanie wprowadzona cenzura? Zapewne. Jej prewencyjna forma dobrze służy ustrojom opartym na "uniwersalnych" wartościach. W końcu trzeba ich bronić przed zalewem nowoczesnej sztuki, indywidualnej wolności, multikulturalizmem, otwartą Europą, postępem i wszystkim tym, co nie służy "słusznej tradycji".

Jeśli chodzi o szkoły, to chyba niewiele więcej da się zrobić: uczniowie mają prawie tysiąc godzin katechezy plus obowiązkowe rekolekcje, święta religijne, uroczystości ku czci rozmaitych "niebieskich" patronów. Mamy też 1,2 mld zł zagwarantowane na pensje dla katechetów, którzy niczego co prawda nie uczą, ale są widomym znakiem kościelnej władzy oraz tradycji w szkołach i przedszkolach.

Oczywiście prezydent Duda będzie prezydentem wszystkich Polaków, bo ci, którzy nie będą uznawali "uniwersalnych" wartości, władzy Episkopatu i "słusznej tradycji", nie będą po prostu Polakami. Polskę się trochę okroi, ale to, co zostanie, będzie bez reszty biało-czerwone. Żadnej tęczy.


Pragnę podziękować ustępującemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Podziękować, za to że nie dzielił Polaków, że nie wszczynał wojenek, które ośmieszały nasz kraj w oczach opinii międzynarodowej. Może nie był doskonałym prezydentem, ale na pewno był normalny w stosunku do jego poprzednika, który manipulowany przez brata pozbawiał Polskę szacunku na świecie, wiarygodności itd.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.