^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

Szlakiem wyzwań

Kolega Chomik podzielił się ze mną informacją, uruchomił swoją stronę www. szlakiemwyzwan.pl.

 

Pewnie ten projekt skierowany jest dla tych, których nie ma. Nie ma na facebuku. Do takich osób zaliczam się ja i dlatego dla mnie ta stroną będzie niewątpliwie źródłem informacji o wyczynach Chomika i źródłem kompleksów. Bo ja takich ładnych zdjęć nie mam. Bo tam gdzie chodzę to nie ma zbyt wiele światła, rzadko aparat się znajduje.

Podobno korpulentny Chomik zmienił sylwetkę. Już jest bardziej opływowy. Jak tak dalej będzie się wyszczuplał, to będzie mógł się schować w rzucanym przeze mnie cieniu.

Przeglądnąłem artykuł z 5 lipca bieżącego roku. Od razu rzuciła mi się w oczy czołówka wieńcząca głowę Chomika. To takie zboczenie, że jak widzę czołówkę to się jej przyglądam. I nie jest wcale podobna do kostki. Czyżby zdrada serii czołówek, czy może to nowy produkt?

 

Chomik na swojej stronie ma zamiar informować o stawianych i realizowanych wyzwaniach. Może swoją postawą inspirować innych do działania, jak np. w radiowej Trójce gdzie namawiają do wzięcia udziału w ramach akcji „Biegam bo lubię”. Ale gdzie im do różnych telewizji, gdzie co chwilę jest program w stylu „grubnę, bo żrem, bo gotuję” i jedynie „gwiazdy” zażywają ruchu w programach typu „gwiazdy wypróżniają się na lodzie czy trawie”.

Życzę Chomikowi wytrwałości, wielkiej oglądalności, a gdy będzie wielką gwiazdą to zrobię sobie z nim swit focię.

 

P.S.

Chomik chce się chyba wypromować dzięki mnie. Bo wie, że liczne rzesze ludzi (liczonych w dziesiatki dziennie) oglądają moją stronę:)

Mosznowy worek

wtorek, 12 sierpnia 2014 06:55 FrytkaPunk


Mosznowy worek? Ileż razy w żartach zadawaliśmy sobie to pytanie w jaskiniach.

Ta gra słów dalej mnie bawi. Ale sens pytania się nie zmienia, czy ma się nowy?

Mam nowy worek firmy Montano, polskiego producenta, zwie się Wór Big Wall. O takim worze marzyłem od czasu gdy zobaczyłem Alexa w akcji. Aż w końcu znalazłem taki w Polsce. Korzystam z niego już od dwóch miesięcy i jestem zadowolony. Po pierwsze w cenie 350 złotych otrzymuje się podstawowe 90 litrów pojemności + 25 litrów w tzw. kominie. Co prawda nie jest to mała kwota, ale proszę kupić plecak o tej pojemności w tej cenie. Po drugie wór waży tylko 2,1 kilograma, czyli jest lekki, ma odpinany pas biodrowy. Bo założeniem producenta była możliwość użycia wora jako klasycznego wora jaskiniowego. Mnie służy jako wór transportowy pod otwór jaskini.

Bielizna firmy Brubeck

poniedziałek, 04 sierpnia 2014 06:23 FrytkaPunk


Dotarł do mnie kurier. Z paczką ma się rozumieć. Dużą paczką.

 

Nadawca paczki: firma Brubeck. W paczce same skarby. Od kurtki poprzez wiele sztuk bielizny aż po skarpety i wszystko w dwóch kompletach, dla Wiewióra i dla mnie. Na najbliższym wyjeździe będziemy mogli testować otrzymane prezenty. Będziemy je testować w warunkach jaskiniowych, gdzie jak zwykle będzie zimno, wilgotno a chwilami bardzo mokro.

Moje dotychczasowe doświadczenia z produktami firmy Brubeck są pozytywne. Korzystam z koszulki i getrów w wersji klasycznej bielizny termoaktywnej ale tylko w sezonie letnim gdy jest ciepło. Jak dla mnie to funkcja termoaktywna w warunkach zimowych jest w wersji chyba turbo. Podczas postoju momentalnie jest mi zimno, wyziębiam się nadmiernie. Dlatego korzystam z nich jak wspomniałem w sezonie letnim. Teraz będę mógł sprawdzić bieliznę z wełny z merynosów w warunkach jaskiniowych.

Pierwsze wrażenie po założeniu koszulki Extreme Merino jest bardzo pozytywne. Koszulka leży dobrze na mnie, ładnie wygląda. Nie gryzie, nie opina ciała, nie czuję nacisku. Więcej na jej temat będę mógł napisać po powrocie. Zwróciłem uwagi, że pomimo braku wysokiej stójki koszulka wysoko chroni moją szyję co przy połączeniu z długą kominiarką da mi komfort cieplny, szczególnie w wąskich miejscach gdzie wyczuwalne są silne podmuchy zimnego powietrza. Do koszulki w komplecie otrzymaliśmy getry Extreme Merin, które mam nadzieję również się sprawdzą podczas najbliższej akcji jaskiniowej i późniejszych.

 

Więcej informacji na temat wyrobów firmy Brubeck można znaleźć na stronie www.brubeck.pl

 

 

 

 

Trochę o sprzęcie

niedziela, 10 sierpnia 2014 06:20 FrytkaPunk


Okolicznościami zostałem zmuszony do zamówienia nowego crolla.

I otrzymałem firmy Petzl. Jest mniejszy niż poprzedni, ma dodatkową stalową wkładkę, która ma ograniczyć ścieranie się ścianek. Jak będzie, przyszłość pokaże. Niestety nie zrobiłem na nim wielu lin do góry, aby sprawdzić jak zachowuje się podczas przepinek, a jak w ciężkich miejscach. Od kilku osób usłyszałem wnioski, że należy bardziej uważać na tego nowego crolla, bo nie zawsze zachowuje się bezpiecznie.

Otrzymałem też nową uprząż firmy Singing Rock, Digger light. Dotychczas korzystałem z uprzęży Digger. Miała ona jedną podstawową wadę, szelki na nogach cały czas mi opadały. Przy każdym kroku wbijały się w nogi. Zmodyfikowałem ją trochę dorabiając podtrzymujące paski. I wszystko by było ok., ale po tej modyfikacji szelki na nogach za szybko się przecierały. Dlatego musiałem nabyć kolejną uprząż. Uprząż Digger Light jak sama nazwa wskazuje jest lżejsza od poprzedniczki. Została wykonana z cieńszych pasków, co umożliwia regulację szerokości pasków. W poprzedniej po kilkukrotnym pobycie w jaskini było to niemożliwe. Teraz jest, ale szelki dalej opadają na nogach i poruszanie się jest znowu kłopotliwe. Dlaczego pomimo tej wady tkwię przy tej uprzęży? Wspaniała zaletą tej uprzęży jest według mnie zakończenie uszu do których wpina się demironda. Są wykonane ze stali, co umożliwia łatwiejsze manipulowanie przy demirondzie, zapinanie go gdy uprząż jest trochę zaciasna, a na długich studniach przy odwrotnym założeniu demironda croll jest bliżej ciała. Tylko pojawia się dylemat, czy usprawnić uprząż aby mieć lepiej przy jednoczesnym skróceniu żywotności uprzęży.

http://www.singingrock.com/digger-light?cat=2104

Inni również piszą

wtorek, 29 lipca 2014 05:00 FrytkaPunk


Nie ukazał się jeszcze jeden mój artykuł z trawersu Nadkotliny - Wielka Śnieżna, a to dlatego, że weny dalej szukam, a to że czasu nie stało etc.

Ale pozwolę sobie zamieścić link do artykułu zamieszczonego na stronie Speleoklubu Tratrzańskiego, gdzie jest króka wzmianka i o mnie.

Ach, ta próżność:)  Tu Klikać.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.