^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

2021-04-28 Małpowanie w Warszawie

Nie zamknęli mnie w żadnej małpiarni na żadnym komisariacie, gwoli wyjaśnienia tytułu artykułu.

Przyjechałem na dłużej do wnucząt do Warszawy. Miałem trochę pracy do wykonania. Ale jednego popołudnia skorzystałem z zaproszenia kolegi Krzysztofa ze Speleoklubu Warszawskiego i mogłem pomałpować na jednej z licznych wież w Warszawie.

Kolega Krzysztof przedstawiając mnie powiedział, że ręczy za mnie, że jestem posiadaczem karty Taternika Jaskiniowego i mogę wpinać się do liny. Usłyszałem, że skoro jestem wychowankiem Speleoklubu Bielsko-Biała to mogę się wpinać. Przyznam się szczerze, byłem zaskoczony, że ta wiedza jest znana w samej Warszawie.

I tak sobie pomałpowałem na linie. Kilkaset metrów zrobiłem. W ćwiczeniach uczestniczyło chyba nawet kilkanaście osób, co według mnie jest zaskakująco dobrą frekwencją. Bo większość nie robi nic. A później umiera na linach.

Może kilka słów o wieży. Jest wysoka, ma cztery pionowe ściany (nie pamiętam jakiego koloru, He, He, He), z czego na trzech można rozwiesić kilkanaście lin, ćwiczyć przepinki. Jest nawet kilka dróg wspinaczkowych. Pozazdrościć tylko można. Ale cóż, to wszak stolica, a co jest u nas na prowincji? Pokątne małpowanie na linie pod mostem. Oczywiście jak ma się z kim. Od trzech miesięcy nie mam z kim. Pozostaje mi ćwiczenie na linie w domu.

P.S.
Dostrzegam taką korelację. Im więcej facebuka tym mniej jaskiń i ćwiczeń i na odwrót.  Ot taka ciekawotka.

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.