^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

Długi majowy weekend

Dłuuugi weekend za mną. Piękny, bo słoneczny. Dawno, dawno takiego nie było. Wykorzystałem go prawie na 100%. Dwa dni w jaskini, jeden dzień na festiwalu, dwa dni w Bieszczadach.
Końcówkę tego długiego wywczasu spędziłem w Bieszczadach. Na początki w Lesku, gdzie odbywał sie dwudniowy festiwal Zew się budzi, o którym w osobnym artykule może coś napiszę. Dwie noce spędziłem na polu namiotowym, darmowym, bez luksusów, ale z pięknie przepływającym obok Sanem.

20180507san

Uczestnicy festiwalu, w dużej ilości przebywali na polu namiotowym gdy nie było koncertów, nie piszę, że spali, bo to było bardzo utrudnione. I jak to szczególnie młodzi ludzie używali języka, który cały czas ewoluuje. Za moich młodzieńczych lat na coś mówiło się inaczej niż teraz. Sam nie byłem świadkiem wszystkich głośno padających słów, ale jedno zdanie zapadło w mej pamięci, po przekazie ustnym od świadków zdarzenia. Młoda dziewczyna, przysiadła się do kolegi, wyjęła swojego nieodłącznego smartfona i do przechodzącego gościa rzekła: jebnij nam zdjęcie. No i cały wyjazd naszej trójki odbywał się pod znakiem jebnij nam to lub tamto. Jak to pięknie brzmi, zamiast staroświeckiego zrób nam zdjęcie.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.