^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

Namiot Baltoro

poniedziałek, 02 maja 2011 20:31 FrytkaPunk


Jednym z ważnych przedmiotów stanowiących wyposażenie każdego turysty jest namiot. Dobry namiot zapewnia odpowiedni wypoczynek, pewny sen a zatem lepszą kondycję następnego dnia. Od kilkunastu lat w górach sypiam w namiocie. Noce spędzone w schronisku mógłbym policzyć na palcach rąk. Wiele lat temu, bodajże 17 kupiłem przez przypadek namiot firmy Marabut, model Komodo. Pewnie gdzieś go zaprezentowałem na licznych zdjęciach na mojej stronie. Ten namiot nigdy mnie nie zawiódł w ciężkich chwilach. A było ich sporo w mych licznych wędrówkach po górach. Teraz jest już wiekowy, nie wiedziałem jak się zachowa przy silnym wietrze. Stąd też myśl aby kupić nowy. Wybór padł oczywiście na Marabuta, krajowego producenta, model Baltoro (dla dwóch osób). A czym się kierowałem? Tego nie jestem wstanie tak łatwo wytłumaczyć. Ale spróbuję.

Po pierwsze namiot trzeba stawiać szybko. Namioty Marabuta dają możliwość postawienia ich podczas dużego deszczu minimalizując przedostanie się wody do środka. Dzieję się tak ponieważ sypialnia jest podpięta do tropiku. Wystarczy wpiąć pałąki aluminiowe do odpowiednich prowadnic i namiot stoi. Wiele modeli innych producentów jest lżejszych od produktów Marabuta, ale w pierwszej kolejności stawia się sypialnie a dopiero później narzuca się na nią tropik. A woda do środka się leje. W przypadku Marabuta tego problemu nie ma.

Kolejne kryteria to stosunek ceny do oczekiwań, waga namiotu. Wybrałem model Baltoro (3,6 kg), ponieważ posiada dwie absydy (przedsionki) po obu stronach sypialni. Odsunięcie tropiku od sypialni powoduje, że nie muszę się obawiać o przemoczenie śpiwora w stopach, co mi się często zdarzało gdy dotykał tropiku na którym osiadła para wodna.

W stosunku do wcześniejszych modeli lepiej jest rozwiązana kwestia chowania klap wejściowych sypialni. Dzięki specjalnym rzepom łatwo można je schować. Jest więcej kieszonek, oraz jest dodatkowa kieszonka przy stropie namiotu, gdzie można położyć latarkę, która będzie rozświetlać cały namiot. Nie ma już śledzi, tylko zastosowane są szpilki w dużej ilości. Zamiast odpinanego daszka obecnie w namiotach Marabuta są zainstalowane dwa małe okienka, które umożliwiają regulację wentylowania namiotu.

 

2011-04-22 Sprzęcik

piątek, 22 kwietnia 2011 11:43 FrytkaPunk


Muszę się pochwalić. Bo to takie łądne jest. Aż szkoda używać. Noooo, Honka będzie musiała owijać to  wszystko folią aby rysy na powierzchni podczas użytkowania się nie pojawiły (to są żarty, jakby ktoś nie zrozumiał).
Bo jako, że stanowimy team to musimy sobie pomagać, zgodnie z ideą teamu (to znowu jest szczera prawda i na serio). Będę wypożyczał Honce ten sprzęt jak się będzie zapuszczać pod ziemię. Noooo i teraz Honka nie będzie rysować sprzętu moim kolegom, którzy go pożyczali.
Podziękowania się należą tym co pożyczali, Strykowi na pewno, to pamiętam. Tych co pominąłem proszę o wybaczenie.
A o czym piszę? Piszę o kilku przyrządach dedykowanych grotołazom, widocznym na zdjęciu. W paczuszce były jeszcze inne rzeczy ale o nich przy następnej okazji.

Mosz-nowy worek?

środa, 02 marca 2011 20:23 FrytkaPunk


Każdy Grotołaz powinien mieć worek. Jak jest nowy, to zazdrośni koledzy pytają czy mosznowy worek?

Do czego służy worek? Worek służy do noszenia różnego badziewia potrzebnego i niepotrzebnego (w tym ja króluję). Do noszenia po jaskini oraz w okolicach jaskiń. Plecak się nie nadaje do jaskini. Potrzebne badziewie to liny, dodatkowy sprzęt, folia nrc, żelazne racje. Niepotrzebne według niektórych z którymi ja się nie zgadzam to palnik, butla, czajniczek, kubeczek, cukier, herbata, łyżeczka, bigos w pojemniku. Mile widziane przeze mnie są słodycze, owoce. I to wszystko musi się w tym worze zmieścić. Co się robi jak się jednak nie mieści? Z bigosu nie można zrezygnować. Więc zmienia się liny na te o mniejszej średnicy. Są co prawda osobnicy co nie lubią studni, dużej studni, na której wisi lina o średnicy fi 8. Mają problem. Wtedy najlepiej wyłączyć czołówkę i nie iwdać jak lina się wydłuża. No, można jak ja zrzucić parę kilogramów z własnej masy i wtedy lina fi 8 nie jest straszna.

No i grotołaz powinien mieć mały worek zwany szpejarką. A w nim można zmieścić swój sprzęt osobisty aby się nie rysował gdy się włóczy po korytarzach, ciasnotach. Są tacy którzy w szpejarce mieszczą to co ja w dużym worze. Ale ten wynik jest efektem wielu lat doświadczeń i wielu prób odlekczania się.

Na zdjęciach przedstawiam wór i szpejarkę produkcji firmy Explorer z Bielska-Białej. Worek ma kilka udziwnień będących efektem moich krótkich przemyśleń. Linę mogę nosić na zewnątrz, tym samym robiąc więcej miejsca we werze na bigos. A szpejarka jest wykonana z fajnego materiału, takiego miękkiego i wyśmienicie sprawdza się w jaskini. Zachęcam do zakupów.

Końbinezon

czwartek, 03 marca 2011 07:14 FrytkaPunk


Jak się nazywa konia ubranie robocze? Końbinezon.

Każdy grotołaz powinien mieć również kombinezon, po worze i szpejarce. Najważniejszą rolą kombinezonu to lans. Każdy z daleka widzi kto to jest. Ślady na kombinezonie, ilość łat świadczy o stażu posiadacza w grotołażeniu. Tak jak blizny na ciele świadczą o szlaku bitewnym wojownika tak łaty świadczą o wielkich chwilach posiadacza kombinezonu, he, he, he. A tak na serio to kombinezon jest niezbędny podczas szwendania się po jaskini. Zdarzyło mi się raz nie wziąć kombinezonu do jaskini i w samych polarach włóczyć się po korytarzach, ciasnotach Bańdziocha Kominiarskiego. Ten wyjazd nie należał do przyjemnych. Właśnie przez brak kombinezonu nie osiągnąłem jednego z licznych den Bańdziocha. Ładnie wycierałem każdą kroplę wody i wszędobylskie błoto. Po trzech praniach w pralce z polara wydobywało się błoto. I to jest najważniejsze zadanie stojące przed kombinezonem, ochrona pięknego ciała grotołaza przed wpływem wody, błota. Kombinezon również utrzymuje w całości to ciało, które niekiedy ma dylemat w którą stronę na rozstaju się udać. Dzięki niemu 100% ciała zawsze wejdzie w tylko jeden korytarz.

Jakie są rodzaje kombinezonów? Jest kilka klasyfikacji:

I. Beznadziejne i dobre.

II. Przemakające, prawie przemakające i nieprzemakalne.

III. Ze względu na użyte materiały, np.: goretexowe, cordurowe, PCV itd.

IV. Za ciasne i dopasowane.

V. Kolorowe i ohydne.

Jak wybrać kombinezon? Uważam, że na kombinezonie nie można oszczędzać. Chociaż wiadomo, że żywotność kombinezonu nie jest duża. Im częściej się włóczy po jaskiniach tym krótszy jest jego żywot. Gdy wchodzi się do mokrej jaskini, gdy woda leje się na głowę kombinezon nieprzemakalny lub prawie nieprzemakalny jest niezbędny. Polar dobrze ciągnie wodę. I z każda kroplą wody ciuchy robią się coraz cięższe. A gdy czeka się na swoją kolej przy studni to od przemoczonych ciuchów ciągnie zimnem. Kombinezony z codury lub innego przemakalnego materiału dobre są na suche jaskinie. A gdy się grotołaz spoci, spokojniej oddaje wilgoć na zewnątrz. Nieprzemakalny kombinezon np. z PCV kumuluje wilgoć w środku, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zawsze po odciśnięciu polaru z wody można zrobić herbatę lub nie trzeba solić zupy.

W ostatniej paczce dotarł do mnie kombinezon produkcji Stanisława Kotarby. Kombinezon prawie nieprzemakalny bo wykonany z materiału bodajże Ala plastikowego pokrytego dodatkowo cienką warstwą gumy, czy czymś podobnego. Łaty na kolanach, pupie i łokciach wykonane są z bardziej odpornej cordury. W sobotę będę go testował:)

Porównanie śpiworów

niedziela, 06 lutego 2011 07:05 FrytkaPunk


Porównanie śpiworów Małachowskiego

Tak się zastanawiałem gdy skonfrontowałem informacje ze strony producenta z rzeczywistością, że coś jest nie tak. Otóż ogólnie dostępne informację przedstawiają objętość śpiwora po spakowaniu w litrach, która się nijak ma do rzeczywistej objętości. I tak wziąłem na tapetę dwa posiadane przeze mnie śpiwory firmy Małachowski:

Śpiwór syntetyczny: CAVE Tourist

Waga około 1,8 kg (rozmiar M)
Objętość po spakowaniu: V=3,5 l,
Konstrukcja: System SS,
Optimum: -8 st.C

Pomiary wykonane przeze mnie:
Długość długiego: h=42 cm
Obwód długiego: 76 cm
Promień podstawy: r=12

Śpiwór puchowy 300 Guide Pro

 Waga: 600g (rozmiar M)
Objętość po spakowaniu: V=1,4 l
Konstrukcja: System DS
Optimum: -8 st.C

Pomiary wykonane przeze mnie:
Długość małego: h=28 cm
Obwód małego: 50 cm
Promień podstawy: r=8

Objętość: V=18,9 litra

Objętość: V=5,6litra

 

Rozbieżności w objętości są wielkie. Moje powinny być prawidłowe, chyba że się rąbnąłem w obliczeniach.

Na zdjęciach poniżej widać różnice w objętości śpiworów. Obydwa śpiwory mają taką samą temperaturę optymalną, przy której nie powinno się odczuwać zimna. Oczywiście temperatura otoczenia dla każdej osoby może być różna. Zależy ona od subiektywnego odczucia zimna. Przy wyborze śpiwora nie tylko należy brać pod uwagę cenę, wagę, zastosowanie ale przede wszystkim objętość. Im większy śpiwór tym mniej miejsca w plecaku czy w worze jaskiniowym. Ja używam teraz wyłącznie puchowy śpiwór. Honka używa syntetycznego. Wam też proponuję puchowy. Uważam, że warto.

P.S.

W uzyskanej przestrzeni po wymianie syntetyka na puchowy mogę nosić więcej smacznego bigosu albo innego żarcia. Bo nie ma nic przyjemniejszego jak chodzić po górach czy jaskini z pełnym brzuszkiem.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.