^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

2011-01-31 Gumowce

poniedziałek, 31 stycznia 2011 07:08 FrytkaPunk


Ciepło w stopy. Marzenie wielu osób. Moje również. Kiedy można mówić o przyjemności pobytu w górach czy w jaskini gdy zimno paraliżuje, konwulsje wstrząsają ciałem. Wtedy to nie jest przyjemność, to jest może nie koszmar, ale na pewno dyskomfort. W poszukiwaniu rozwiązania problemu zimna w stopy skorzystałem z doświadczenia Chomika. Zaopatrzyłem się w gumowce z filcowym ociepleniem. Poniżej zamieszczam opis ze strony producenta, ale wcześneij opiszę swoje spostrzeżenia.

Gumowce są rewelacyjnie ciepłe. Zdarzyło mi się być przez 8 godzin na powietrzu przy temperaturze -20 stopni celcjusza. Nie wykonywałem wtedy energicznych ruchów, nie biegałem, tylko ładowałem samochód ciężarowy. w przeciągu tego czasu cały czas było mi ciepło. Na dodatek buty są lekkie, nie obciążają nóg. Może lekko opadają, ale spokojnie można je ciągnąć za sobą:) Ich wadą jest podatność na mechaniczne uszkodzenia zewnętrznej powłoki w kontakcie z ostrymi, metalowymi przedmiotami. Ale w jaskini to nie grozi. Polecam te buty. Teraz zastanawiam się nad gumowcami ocieplanymi, ale wiązanymi z wibramem. Do tego typu gumowców można spokojnie wpiąć raki i udać się do jaskini. Nie nadają się na wspinaczkę wysokogórską ale spokojnie można przejść przeszkody typu źleb Kobylarz.

Cold Stopper to idealne buty zimowe do aktywnego spędzania wolnego czasu.
Cold Stopper powstał z myślą ochrony stóp przed bardzo niskimi temperaturami.
Będzie w pełni doceniony przez osoby wędrujące przez kilka godzin w mroźnych warunkach. Buty są idealne do połowów na lodzie, na polowania, wędrówki, przejażdżki na skuterach śnieżnych.
Wykonany z super lekkiego tworzywa EVA.
EVA to lekka chropowata pianka z pęcherzykami powietrza, posiadająca szereg właściwości sprawiających, że buty z EVA są nieporównywalnie lepsze od innych:
-są super lekkie ważą jedynie 1000 gram
-mocne
-elastyczne
-wodoszczelne
-zapewniają wysoką termoizolację (nawet w -30?C)
-mają antypoślizgową podeszwę
-zapewniają komfort, są niezwykle wygodne
-są łatwe do utrzymania w czystości
OPIS TECHNICZNY:
Lekki wyjmowany ocieplacz składający się z trzech warstw: kożucha, folii termoizolacyjnej i filcu
Wiązany kołnierz zabezpieczający przed dostaniem się zanieczyszczeń
Szersze cholewki zapewniające odpowiedni komfort
Mocna, antypoślizgowa podeszwa, łatwa do utrzymania w czystości
Pięta amortyzująca wstrząsy
W ofercie posiadamy rozmiary 41-47

2011-01-30 Uprząż

niedziela, 30 stycznia 2011 11:41 FrytkaPunk


Jakiś czas temu dotarła do nas paczka z zagranicy. W środku były między innymi uprzęże. Model: Cuissard Muruk firmy AVENTURE VERTICALE.

Dotychczas używałem uprzęży Digger Singing Rock. Ma ona zalety i wady. Dobrze wpięty demirond powodował, że croll niewiele odstaje od ciała, co jest bardzo ważne przy wchodzeniu na długich odcinkach liny. Podstawowa wada, to brak pasków z tyłu utrzymujących część nożną uprzęży przed opadaniem, co w konsekwencji ogranicza ruchy podczas marszu. Dołożyłem paski i uprząż stała się doskonała. Ale dalej waży swoje. Trudno się reguluje długość pasków. Wcześniej, krótko używałem uprzęży firmy Explorer z Bielska-Białej. Ponieważ do demironda trzeba było wpinać cztery uszy korzystanie z niej nie było dla mnie przyjemne. Są już co prawda w kolekcji modele z dwojgiem uszy, ale żywotność uprzęży nie jest zbyt długa. Digger Singing Rock po trzech latach intensywnego używania nie jest w żadnym miejscu przetarta, a ja nie oszczędzam sprzętu w jaskini.

Nowa uprząż Cuissard Muruk jest lekka, ma dwoje uszu, łatwo się reguluje długość pasków. Z lewej strony jest duże ucho do wpinania karabinków. Z prawej strony jest maleńkie uchu, pewnie na szpejarkę. Brakuje mi z prawej strony dużego ucha na dodatkowy sprzęt. Uprząż trzeba dobrze wyregulować. Bo zbyt luźna ma tendencję do spadania. Dotychczas miałem ją ubraną w jaskini dwa razy. Osłonki z pcv noszą ślady użycia. Ale zawsze można je wymienić. Uprząż leży dobrze, nie ogranicza ruchów. Chwilami w ogóle nie czułem, że ją mam na sobie. Uważam, że warto ją mieć. Polecam.

Artykuł nie jest sponsorowany. Napisany aby dzielić się doświadczeniem. Jeśli ktoś myśli inaczej, to jego problem, nie mój:)

2011-01-22 Śpiwór puchowy

sobota, 22 stycznia 2011 08:46 FrytkaPunk


Już jakiś czas temu zakupiłem nowy śpiwór. Tym razem wybór padł na wyrób firmy Małachowki, na śpiwór puchowy 300 Ultralight. Przespałem się w nim już sporo nocy, w różnych warunkach więc uważam, że mogę coś na jego temat powiedzieć. A spałem już na wysokości ponad 4000 m.n.p.m. na zboczu Elbrusa, na Ukrainie, w namiotach. Użyłem go podczas trzydniowego pobytu w jaskini. Śpiwór spisał się doskonale. Zimno nie było, pomimo że temperatura na polu i w namiocie spadła sporo poniżej zera. Po dwóch pełnych nocach w jaskini, śpiwór dalej spełniał swoją rolę, puch nie ciągnął wilgoci.

Dlaczego zdecydowałem się na śpiwór Małachowskiego? Po pierwsze waga i objętość po spakowaniu. To są najważniejsze zalety śpiwora. Po drugie, wnętrze śpiwora, a właściwie jego materiał jest śliski, co umożliwia swobodne wiercenie się w śpiworze a kaptur mumii zawsze będzie na podłodze. Nie budzi się człowiek z twarzą na karimacie ale na przyjemnej powierzchni śpiwora. W celu uzyskania lepszego komfortu cieplnego najlepiej stosować dodatkową wkładkę z materiału w której ciało wciskać należy do śpiwora. Wkładka dodatkowo ogranicza zabrudzenie śpiwora od wewnątrz a tym samym można go rzadziej prać.

Dane śpiwora ze strony producenta.

Śpiwór przyszłości, w którym zastosowano super lekką tkaninę o bardzo gęstym splocie oraz opatentowaną przez nas technologię wszywania taśm dystansowych (patent nr 143773). Można w nim komfortowo spać o każdej porze roku.
ilość puchu: 300 g,
współczynnik rozprężenia: 750 cui,
tkanina zewnętrzna: micro RIP-STOP,
tkanina wewnętrzna: micro RIP-STOP,
waga: 0,5 kg (rozmiar M)
objętość po spakowaniu: 1,4 l,
konstrukcja: SystemDS,
optimum: -8 st.C

2011-01-27 Łapawice

czwartek, 27 stycznia 2011 20:38 FrytkaPunk


Gdy byłem na Elbrusie to najbardziej dał mi się we znaki mróz. Moje ręce i stopy najgorzej na tym wyszły. Zrobiły się trochę, hmm, delikatnie fioletowe. I od tego czasu cierpię. Dłonie i stopy są bardzo wrażliwe na niskie temperatury. Wystarczy temperatura blisko zera i już tracę czucie. A wszystko dlatego, że nie miałem odpowiednich rękawic. Miałem co prawda ubrane aż trzy pary, ale najwidoczniej były za słabe na tamte mrozy. Wysupłałem w końcu trochę grosza i zakupiłem dwie pary rękawiczek. Oczywiście, że u Małachowskiego:)

 

Pierwszy cieplejszy model to łapawice puchowe.

Nie nadają się za bardzo do korzystania w nich ze sprzętu, ale jest w nich cieplutko. Gdy do środka, jako pierwsze na ręce ubierze się polarowe, to mrozy nasze przestają być straszne, nawet dla mnie.

Opis producenta:

Rękawice wykonane z paroprzepuszczalnej, wiatroszczelnej oraz nieprzemakalnej tkaniny z membraną THERMOACTIVE?(12000 mm H2O, 8000g/m2/24h). Wypełnione naturalnym puchem gęsim oraz syntetycznym ociepleniem BIOFIBER. Posiadają na wnętrzu dłoni wzmocnienia ze specjalnego antypoślizgowego materiału, mankiet zaciągany gumą ze stoperem, elementy odblaskowe oraz wstawkę z miękkiego materiału do wycierania nosa.
Przeznaczone są do działania w czasie skrajnie niskich temperatur oraz silnych, wychładzających wiatrów. Wielokrotnie sprawdzone podczas zimowych wypraw w najwyższe góry.

TKANINA: 85% Poliester, 25% PU (membrana THERMOACTIVE?)
WYPEŁNIENIE: Puch gęsi 700 cui, BIOFIBER? 100% Poliester

Drugi model to rękawiczki z syntetycznym ociepleniem.

W tych rękawicach z dodatkowymi polarowymi rękawiczkami równie jest ciepło. Można spokojnie obsługiwać czekan i nawet wspinać się po dużych skalnych chwytach.

Opis producenta:

Rękawice są przeznaczone do zimowych wędrówek i wspinaczek w wysokich górach. Są wykonane w systemie THERMOACTIVE? z dwuwarstwowej tkaniny THERMOACTIVE?2L z czterokrotnie nakładaną membraną o porach przesuniętych (10000 mm H2O, 3500g/m2/24h). Od wewnątrz ocieplone dzianiną typu TECHNOPILE? 200 oraz syntetycznym puchem BIOFIBER?, który z powodzeniem stosujemy w naszych śpiworach. Specjalna pianka od zewnętrznej strony chroni dłoń przed urazami. Dzięki odpowiedniej konstrukcji łatwo można chwytać nawet drobne przedmioty.

 

Żeby nie było tak słodko, to muszę napisać o wadach, a dokłądnie o wadzie. Obydwa modele niestety nie mają opasek na rąk uniemożliwiających np. porwanie rękawiczek przez wiatr czy upadnięcie rękawiczki.

Ignorując wadę o której wspomniałem, którą zresztą samemu można łatwo usunąć stosowanie ciepłych rękawiczek jest bardzo wskazane. Niekoniecznie trzeba je używać, ważne jest aby je mieć na akcjach w górach, gdy zima i mróż mogą dać w kość. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Zdjęcia ze strony producenta. Za darmową reklamę nie powinno być problemu:)


Komentarze

 
Szukaj
   

Honka   |77.253.33.xxx |2011-01-28 09:53:20
Muszę je także pochwalić. Cieplutko w nich jest ba aaardzo. A teraz czas na skar
gę. Me stópki w rozmi arze 24 cm zmarzły podczas oglądania TV, poprosiła m Fryte
czkę o nałożenie mi czerwonych łapawic na z akończenia kończyn. I cóż się stało?
Posłano mi zn aczące spojrzenie i łapawic nie założono! A stópki marzły nadal.
Dodam, że umyte były

 

2010-09-21 Rękawiczki neoprenowe

wtorek, 21 września 2010 06:02 FrytkaPunk


Cały czas szukam optymalnego rozwiązania ochrony dłoni w jaskini. Ponieważ po Elbrusie okropnie marzną mi ręce staje się to bardzo ważne dla mnie. Utrata czucia w palcach z powodu zimna szczególnie dotkliwa jest w czasie wspinaczki. Nie jestem dobrym skałołazem. Gdy do tego dołożę zmarznięte palce robi się niebezpiecznie.

Nie pomagały rękawiczki bawełniane pod gumowymi. Po dwóch godzinach robiły się mokrę i zimno dawało się we znaki. Tak samo było z rękawiczkami polarowymi. Pomimo szczelnych rękawic gumowych robiły się mokre i nie izolowały prawidłowo dłoni. Szukając rozwiązania problemu natrafiłem w internecie na sklep www.maxfisch.pl. Tam zakupiłem gumowce (o których mowa będzie w kolejnym artykule) oraz rękawiczki neoprenowe. Użyłem je już w jaskini. Po założeniu na nie cienkich rękawic gumowych było mi cały czas ciepło pomimo wilgoci, która pojawiła się po jakimś czasie. Spokojnie operowałem sprzętem, karabinkami, wiązałem węzły. Oczywiście musiałem się przyzwyczaić do grubości rekawic. Z informacji producenta ten typ rękawiczek jest o grubości 3mm. Ponieważ rękawiczki są dedykowane dla moczykijów, wędkarzy, pierwsze trzy palce można częściowo uwolnić i wykonywać w nich bardziej precyzyjne operacje.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.