^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

2011-01-27 Łapawice

czwartek, 27 stycznia 2011 20:38 FrytkaPunk


Gdy byłem na Elbrusie to najbardziej dał mi się we znaki mróz. Moje ręce i stopy najgorzej na tym wyszły. Zrobiły się trochę, hmm, delikatnie fioletowe. I od tego czasu cierpię. Dłonie i stopy są bardzo wrażliwe na niskie temperatury. Wystarczy temperatura blisko zera i już tracę czucie. A wszystko dlatego, że nie miałem odpowiednich rękawic. Miałem co prawda ubrane aż trzy pary, ale najwidoczniej były za słabe na tamte mrozy. Wysupłałem w końcu trochę grosza i zakupiłem dwie pary rękawiczek. Oczywiście, że u Małachowskiego:)

 

Pierwszy cieplejszy model to łapawice puchowe.

Nie nadają się za bardzo do korzystania w nich ze sprzętu, ale jest w nich cieplutko. Gdy do środka, jako pierwsze na ręce ubierze się polarowe, to mrozy nasze przestają być straszne, nawet dla mnie.

Opis producenta:

Rękawice wykonane z paroprzepuszczalnej, wiatroszczelnej oraz nieprzemakalnej tkaniny z membraną THERMOACTIVE?(12000 mm H2O, 8000g/m2/24h). Wypełnione naturalnym puchem gęsim oraz syntetycznym ociepleniem BIOFIBER. Posiadają na wnętrzu dłoni wzmocnienia ze specjalnego antypoślizgowego materiału, mankiet zaciągany gumą ze stoperem, elementy odblaskowe oraz wstawkę z miękkiego materiału do wycierania nosa.
Przeznaczone są do działania w czasie skrajnie niskich temperatur oraz silnych, wychładzających wiatrów. Wielokrotnie sprawdzone podczas zimowych wypraw w najwyższe góry.

TKANINA: 85% Poliester, 25% PU (membrana THERMOACTIVE?)
WYPEŁNIENIE: Puch gęsi 700 cui, BIOFIBER? 100% Poliester

Drugi model to rękawiczki z syntetycznym ociepleniem.

W tych rękawicach z dodatkowymi polarowymi rękawiczkami równie jest ciepło. Można spokojnie obsługiwać czekan i nawet wspinać się po dużych skalnych chwytach.

Opis producenta:

Rękawice są przeznaczone do zimowych wędrówek i wspinaczek w wysokich górach. Są wykonane w systemie THERMOACTIVE? z dwuwarstwowej tkaniny THERMOACTIVE?2L z czterokrotnie nakładaną membraną o porach przesuniętych (10000 mm H2O, 3500g/m2/24h). Od wewnątrz ocieplone dzianiną typu TECHNOPILE? 200 oraz syntetycznym puchem BIOFIBER?, który z powodzeniem stosujemy w naszych śpiworach. Specjalna pianka od zewnętrznej strony chroni dłoń przed urazami. Dzięki odpowiedniej konstrukcji łatwo można chwytać nawet drobne przedmioty.

 

Żeby nie było tak słodko, to muszę napisać o wadach, a dokłądnie o wadzie. Obydwa modele niestety nie mają opasek na rąk uniemożliwiających np. porwanie rękawiczek przez wiatr czy upadnięcie rękawiczki.

Ignorując wadę o której wspomniałem, którą zresztą samemu można łatwo usunąć stosowanie ciepłych rękawiczek jest bardzo wskazane. Niekoniecznie trzeba je używać, ważne jest aby je mieć na akcjach w górach, gdy zima i mróż mogą dać w kość. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Zdjęcia ze strony producenta. Za darmową reklamę nie powinno być problemu:)


Komentarze

 
Szukaj
   

Honka   |77.253.33.xxx |2011-01-28 09:53:20
Muszę je także pochwalić. Cieplutko w nich jest ba aaardzo. A teraz czas na skar
gę. Me stópki w rozmi arze 24 cm zmarzły podczas oglądania TV, poprosiła m Fryte
czkę o nałożenie mi czerwonych łapawic na z akończenia kończyn. I cóż się stało?
Posłano mi zn aczące spojrzenie i łapawic nie założono! A stópki marzły nadal.
Dodam, że umyte były

 

2011-01-22 Śpiwór puchowy

sobota, 22 stycznia 2011 08:46 FrytkaPunk


Już jakiś czas temu zakupiłem nowy śpiwór. Tym razem wybór padł na wyrób firmy Małachowki, na śpiwór puchowy 300 Ultralight. Przespałem się w nim już sporo nocy, w różnych warunkach więc uważam, że mogę coś na jego temat powiedzieć. A spałem już na wysokości ponad 4000 m.n.p.m. na zboczu Elbrusa, na Ukrainie, w namiotach. Użyłem go podczas trzydniowego pobytu w jaskini. Śpiwór spisał się doskonale. Zimno nie było, pomimo że temperatura na polu i w namiocie spadła sporo poniżej zera. Po dwóch pełnych nocach w jaskini, śpiwór dalej spełniał swoją rolę, puch nie ciągnął wilgoci.

Dlaczego zdecydowałem się na śpiwór Małachowskiego? Po pierwsze waga i objętość po spakowaniu. To są najważniejsze zalety śpiwora. Po drugie, wnętrze śpiwora, a właściwie jego materiał jest śliski, co umożliwia swobodne wiercenie się w śpiworze a kaptur mumii zawsze będzie na podłodze. Nie budzi się człowiek z twarzą na karimacie ale na przyjemnej powierzchni śpiwora. W celu uzyskania lepszego komfortu cieplnego najlepiej stosować dodatkową wkładkę z materiału w której ciało wciskać należy do śpiwora. Wkładka dodatkowo ogranicza zabrudzenie śpiwora od wewnątrz a tym samym można go rzadziej prać.

Dane śpiwora ze strony producenta.

Śpiwór przyszłości, w którym zastosowano super lekką tkaninę o bardzo gęstym splocie oraz opatentowaną przez nas technologię wszywania taśm dystansowych (patent nr 143773). Można w nim komfortowo spać o każdej porze roku.
ilość puchu: 300 g,
współczynnik rozprężenia: 750 cui,
tkanina zewnętrzna: micro RIP-STOP,
tkanina wewnętrzna: micro RIP-STOP,
waga: 0,5 kg (rozmiar M)
objętość po spakowaniu: 1,4 l,
konstrukcja: SystemDS,
optimum: -8 st.C

2010-04-16 Nowinki u mnie

piątek, 16 kwietnia 2010 05:36 FrytkaPunk


Nie kupuję samochodów, ani nie zmieniam co chwila kobitek więc czym mam się pochwalić jak co poniektórzy na zasranej-klasie? W sumie nie mam czym. Więc mnie tam nie ma. A jak tam mnie nie ma to jakby mnie nie było?

Więc chwalę się małymi rzeczami. Mój sprzęt ostatnimi czasy został w zbogacony dwoma nabytkami, świeżuteńkimi, jeszcze pachnącymi fabryką.

Pierwszy to zestaw kempingowy Makalu Var ze stali nierdzewnej. Więc koniec jadania ze starych aluminiowych menażek. Mniej aluminium w organizmie. Podobno nawet liofilizat staje się nich w  jadalny. Dwa garnki i jedna patelnia. Nie będę musiał wciąż szukać łapki. Sama wygoda. Żeby tylko się same myły? Może będzie brakować czajniczka, z którego dotychczas korzystałem. Jak zabrudzę obydwa garnki to w czym będę herbatę przyrządzał?

Drugi nabytek, a właściwie prezent to czekan. Jak to mówi Ohmlet: taki żółty i w ogóle. Tak. Jest żółty. Taki śliczny. Na razie folii nie ściągam bo by się mógł porysować. A wiadomo, że z porysowanym wyjść w dolinę Krupówek w Zakopanem to obciach i wstyd. Ale wracając do czekana. To już pisałem, ze jest śliczny. I ma taką ładną tasiemkę zakończoną gumką co by go podczas podróży w coś nieopatrznie za głęboko nie wsadzić. Sprzedawca na swoje stronie zachwala go amatorom jak i zawodowcom. Ciekawe do której grupy się ja zaliczam? Amatorem chyba nie jestem, bo czekan już kilka razy miałem w ręce, nawet w górach. Nie zapomnę jak schodziłem z Elbrusa, a właściwie zsuwałem się kontrolując wszystko czekanem. Jednym słowem potrzebny sprzęt. Niewielu wie, że czekan ma jeszcze inne zastosowanie. Gdy na szlaku brakuje środków przeciwbólowych, gdy ból np. nogi daje się za bardzo mocno we znaki, czekanem można przenieść ognisko bólu w inne miejsce dając ochłonąć nodze. Piszę i piszę, a nie wiadomo o jakim czekanie. Piszę o Air tech Evolution firmy Grivel.

Tak szybko podsumowałem czego mi jeszcze potrzeba, oprócz błękitnego nieba. A potrzeba jeszcze dużo. Niestety sprzęt ma to do siebie, że się zużywa. Co prawda mógłbym ze sprzętem górsko-jaskiniowym robić to samo co z telewizorem Honoraty jak jej nie ma: nie używać i wtedy będzie dłużej. Ale sprzęt górsko-jaskiniowy w przeciwieństwie do telewizora jest mi niezmiernie bliski. Gdy go nie używam to usycham. Bo cóż jest lepszego od gór i jaskiń?


Komentarze

 
Szukaj
   
rafal   |77.223.196.xxx |2010-04-16 14:16:49
uff, dobrze że kolejnego termosu nie kupiłeś
FrytkaPunk   |79.189.138.xxx |2010-04-16 14:35:55
Insztruktorze
Z tym termosem to w sumie dobry pomy sł. Co prawda mam dwa, ale je
den wklęśnięty i brak uje mi termosu na zupę do jaskini
Jezio  - Lans +500   |212.244.86.xxx |2010-04-16 19:00:47
No gary pikne, chętnie z nich coś kiedyś :d. A DZI ABAK jak w tytule popłostu WY
PAS
rafal   |77.223.196.xxx |2010-04-16 19:39:35
co przecież ty masz chyba z 5 tych termosów :evil :

a z czekanem to Cie rozumi
em. od teraz ja tez łażę po dziurach z dziabką. Nigdy nic nie wiadomo

FrytkaPunk   |213.238.90.xxx |2010-04-18 19:53:37
Łażenie z dziabą w jaskini ma swój cel. Można kont rolować loty z wanty

2010-09-21 Rękawiczki neoprenowe

wtorek, 21 września 2010 06:02 FrytkaPunk


Cały czas szukam optymalnego rozwiązania ochrony dłoni w jaskini. Ponieważ po Elbrusie okropnie marzną mi ręce staje się to bardzo ważne dla mnie. Utrata czucia w palcach z powodu zimna szczególnie dotkliwa jest w czasie wspinaczki. Nie jestem dobrym skałołazem. Gdy do tego dołożę zmarznięte palce robi się niebezpiecznie.

Nie pomagały rękawiczki bawełniane pod gumowymi. Po dwóch godzinach robiły się mokrę i zimno dawało się we znaki. Tak samo było z rękawiczkami polarowymi. Pomimo szczelnych rękawic gumowych robiły się mokre i nie izolowały prawidłowo dłoni. Szukając rozwiązania problemu natrafiłem w internecie na sklep www.maxfisch.pl. Tam zakupiłem gumowce (o których mowa będzie w kolejnym artykule) oraz rękawiczki neoprenowe. Użyłem je już w jaskini. Po założeniu na nie cienkich rękawic gumowych było mi cały czas ciepło pomimo wilgoci, która pojawiła się po jakimś czasie. Spokojnie operowałem sprzętem, karabinkami, wiązałem węzły. Oczywiście musiałem się przyzwyczaić do grubości rekawic. Z informacji producenta ten typ rękawiczek jest o grubości 3mm. Ponieważ rękawiczki są dedykowane dla moczykijów, wędkarzy, pierwsze trzy palce można częściowo uwolnić i wykonywać w nich bardziej precyzyjne operacje.

Nowe rzeczy

środa, 17 lutego 2010 13:39 FrytkaPunk


Zawsze mam problem gdy jest zbyt duże, intensywne światło. Muszę mrużyć oczy, które mnie bolą. Chwilami staje się to nieznośne. Utrudnia życie. Nabyłem jakiś czas temu szkła plastikowe, Transition, fotochromy z korekcją wady wzroku. Szkła spisują się bardzo dobrze. Działają błyskawicznie, rozjaśniając się w budynkach, ściemniając na zewnątrz, na polu. Mają tylko jedną wadę. Bardzo sie rysują. Dla osób takich jak ja, na dłuższą metę nieprzydatne.

 

Szukałem rozwiązania optymalnego dla mnie już dłudzy czas. I znalazłem. Nabyłem okulary, gogle dla spawaczy firmy Uvex. Są rewelacyjne. Nie ma problemów z patrzeniem nawet na słońce, nie muszę mrużyć oczu. A w pomieszczeniu umożliwiają swobodne poruszanie się pomimo ciemnych szkieł. Zakładam je na okulary ze szkłami korekcyjnymi i mogę cieszyć się wolnością w górach.

 

Kolejny nowy nabytek to peleryna przeciwdeszczowa. Już mam dość kurtek z membranami gore-tex, sympatex itd., które nigdy nie przemakają do czasu wyjścia ze sklepu. Po tylu latach chodzenia po górach w różnych warunkach atmosferycznych uznałem, że na deszcz najlepsza będzie peleryna ? pałatka gumowa. Taką udało mi się w końcu kupić. Jest lekka, cena nie przekracza 100 zł.

 

Znawcy na pewno zaczną mówić o oddychalności. A co mi z oddychalności gdy pada deszcz i woda wpada pod kurtkę, gdy się leje po karku pomimo membrany gore-tex. Kurtka gdy pada deszcz nie umożliwia odprowadzania wody na zewnątrz. Każdy kto mówi inaczej to pewnie jest sprzedawcą i wciska kit. Idąc w zapiętej kurtce podczas deszczu nie dość, że w dłuższej perspektywie przemakamy to jeszcze gotujemy się we własnym pocie. A zakupiona pałatka chroni mnie i plecak w 100% od wody zewnętrznej, a wolna przestrzeń między nią a moim ciałem umożliwia oddawanie w miarę możliwości wilgoci.

 

Szlag mnie trafia jak słyszę, że kurtka z membraną gore-tex przemaka, bo źle się ją impregnuję. Kiedyś w firmie Alpinus wciskali mi kit, że kurtka przemaka ponieważ jest brudna od zewnątrz i nie jest odpowiednio impregnowana. To był szczyt oszustwa. Szczyt ignorancji i chamstwa.
Za Wikipedią: "Działanie Gore-Texu opiera się na wprasowanej w tkaninę półprzepuszczalnej membranie, wykonanej z porowatego teflonu. Mikrootwory te są większe niż pojedyncze molekuły wody z jakich składa się wydzielany w postaci pary wodnej pot, a jednocześnie mniejsze niż wielocząsteczkowe pakiety z jakich składa się woda w stanie ciekłym (np. deszcz). Różnica stężeń pary wodnej po dwu stronach membrany powoduje powstanie ciśnienia osmotycznego, co umożliwia transport pary wodnej z ośrodka o większym stężeniu do ośrodka o mniejszym, a jednocześnie membrana jest nieprzepuszczalna dla wody." - czyli ta membrana nie może przepuszczać wody z zewnątrz do środka. Nie ma więc znaczenia czy tkanina zewnętrzna jest brudna, niezaimpregnowana, czy w ogóle jest. Membrana ma nie przemakać bo ma takie właściwości. I nie ma potrzeby jej impregnowania.


 

 

Komentarze
Szukaj

 

   

st.frytka   |77.253.44.xxx |2010-02-21 09:51:52
Ale się zrobiłeś uczony technolog odzieżówy.Powied z jeszcze jakie nosisz skarpe
tki tzn.ilodniowe

 

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.