^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

2010-04-16 Nowinki u mnie

piątek, 16 kwietnia 2010 05:36 FrytkaPunk


Nie kupuję samochodów, ani nie zmieniam co chwila kobitek więc czym mam się pochwalić jak co poniektórzy na zasranej-klasie? W sumie nie mam czym. Więc mnie tam nie ma. A jak tam mnie nie ma to jakby mnie nie było?

Więc chwalę się małymi rzeczami. Mój sprzęt ostatnimi czasy został w zbogacony dwoma nabytkami, świeżuteńkimi, jeszcze pachnącymi fabryką.

Pierwszy to zestaw kempingowy Makalu Var ze stali nierdzewnej. Więc koniec jadania ze starych aluminiowych menażek. Mniej aluminium w organizmie. Podobno nawet liofilizat staje się nich w  jadalny. Dwa garnki i jedna patelnia. Nie będę musiał wciąż szukać łapki. Sama wygoda. Żeby tylko się same myły? Może będzie brakować czajniczka, z którego dotychczas korzystałem. Jak zabrudzę obydwa garnki to w czym będę herbatę przyrządzał?

Drugi nabytek, a właściwie prezent to czekan. Jak to mówi Ohmlet: taki żółty i w ogóle. Tak. Jest żółty. Taki śliczny. Na razie folii nie ściągam bo by się mógł porysować. A wiadomo, że z porysowanym wyjść w dolinę Krupówek w Zakopanem to obciach i wstyd. Ale wracając do czekana. To już pisałem, ze jest śliczny. I ma taką ładną tasiemkę zakończoną gumką co by go podczas podróży w coś nieopatrznie za głęboko nie wsadzić. Sprzedawca na swoje stronie zachwala go amatorom jak i zawodowcom. Ciekawe do której grupy się ja zaliczam? Amatorem chyba nie jestem, bo czekan już kilka razy miałem w ręce, nawet w górach. Nie zapomnę jak schodziłem z Elbrusa, a właściwie zsuwałem się kontrolując wszystko czekanem. Jednym słowem potrzebny sprzęt. Niewielu wie, że czekan ma jeszcze inne zastosowanie. Gdy na szlaku brakuje środków przeciwbólowych, gdy ból np. nogi daje się za bardzo mocno we znaki, czekanem można przenieść ognisko bólu w inne miejsce dając ochłonąć nodze. Piszę i piszę, a nie wiadomo o jakim czekanie. Piszę o Air tech Evolution firmy Grivel.

Tak szybko podsumowałem czego mi jeszcze potrzeba, oprócz błękitnego nieba. A potrzeba jeszcze dużo. Niestety sprzęt ma to do siebie, że się zużywa. Co prawda mógłbym ze sprzętem górsko-jaskiniowym robić to samo co z telewizorem Honoraty jak jej nie ma: nie używać i wtedy będzie dłużej. Ale sprzęt górsko-jaskiniowy w przeciwieństwie do telewizora jest mi niezmiernie bliski. Gdy go nie używam to usycham. Bo cóż jest lepszego od gór i jaskiń?


Komentarze

 
Szukaj
   
rafal   |77.223.196.xxx |2010-04-16 14:16:49
uff, dobrze że kolejnego termosu nie kupiłeś
FrytkaPunk   |79.189.138.xxx |2010-04-16 14:35:55
Insztruktorze
Z tym termosem to w sumie dobry pomy sł. Co prawda mam dwa, ale je
den wklęśnięty i brak uje mi termosu na zupę do jaskini
Jezio  - Lans +500   |212.244.86.xxx |2010-04-16 19:00:47
No gary pikne, chętnie z nich coś kiedyś :d. A DZI ABAK jak w tytule popłostu WY
PAS
rafal   |77.223.196.xxx |2010-04-16 19:39:35
co przecież ty masz chyba z 5 tych termosów :evil :

a z czekanem to Cie rozumi
em. od teraz ja tez łażę po dziurach z dziabką. Nigdy nic nie wiadomo

FrytkaPunk   |213.238.90.xxx |2010-04-18 19:53:37
Łażenie z dziabą w jaskini ma swój cel. Można kont rolować loty z wanty

Nowe rzeczy

środa, 17 lutego 2010 13:39 FrytkaPunk


Zawsze mam problem gdy jest zbyt duże, intensywne światło. Muszę mrużyć oczy, które mnie bolą. Chwilami staje się to nieznośne. Utrudnia życie. Nabyłem jakiś czas temu szkła plastikowe, Transition, fotochromy z korekcją wady wzroku. Szkła spisują się bardzo dobrze. Działają błyskawicznie, rozjaśniając się w budynkach, ściemniając na zewnątrz, na polu. Mają tylko jedną wadę. Bardzo sie rysują. Dla osób takich jak ja, na dłuższą metę nieprzydatne.

 

Szukałem rozwiązania optymalnego dla mnie już dłudzy czas. I znalazłem. Nabyłem okulary, gogle dla spawaczy firmy Uvex. Są rewelacyjne. Nie ma problemów z patrzeniem nawet na słońce, nie muszę mrużyć oczu. A w pomieszczeniu umożliwiają swobodne poruszanie się pomimo ciemnych szkieł. Zakładam je na okulary ze szkłami korekcyjnymi i mogę cieszyć się wolnością w górach.

 

Kolejny nowy nabytek to peleryna przeciwdeszczowa. Już mam dość kurtek z membranami gore-tex, sympatex itd., które nigdy nie przemakają do czasu wyjścia ze sklepu. Po tylu latach chodzenia po górach w różnych warunkach atmosferycznych uznałem, że na deszcz najlepsza będzie peleryna ? pałatka gumowa. Taką udało mi się w końcu kupić. Jest lekka, cena nie przekracza 100 zł.

 

Znawcy na pewno zaczną mówić o oddychalności. A co mi z oddychalności gdy pada deszcz i woda wpada pod kurtkę, gdy się leje po karku pomimo membrany gore-tex. Kurtka gdy pada deszcz nie umożliwia odprowadzania wody na zewnątrz. Każdy kto mówi inaczej to pewnie jest sprzedawcą i wciska kit. Idąc w zapiętej kurtce podczas deszczu nie dość, że w dłuższej perspektywie przemakamy to jeszcze gotujemy się we własnym pocie. A zakupiona pałatka chroni mnie i plecak w 100% od wody zewnętrznej, a wolna przestrzeń między nią a moim ciałem umożliwia oddawanie w miarę możliwości wilgoci.

 

Szlag mnie trafia jak słyszę, że kurtka z membraną gore-tex przemaka, bo źle się ją impregnuję. Kiedyś w firmie Alpinus wciskali mi kit, że kurtka przemaka ponieważ jest brudna od zewnątrz i nie jest odpowiednio impregnowana. To był szczyt oszustwa. Szczyt ignorancji i chamstwa.
Za Wikipedią: "Działanie Gore-Texu opiera się na wprasowanej w tkaninę półprzepuszczalnej membranie, wykonanej z porowatego teflonu. Mikrootwory te są większe niż pojedyncze molekuły wody z jakich składa się wydzielany w postaci pary wodnej pot, a jednocześnie mniejsze niż wielocząsteczkowe pakiety z jakich składa się woda w stanie ciekłym (np. deszcz). Różnica stężeń pary wodnej po dwu stronach membrany powoduje powstanie ciśnienia osmotycznego, co umożliwia transport pary wodnej z ośrodka o większym stężeniu do ośrodka o mniejszym, a jednocześnie membrana jest nieprzepuszczalna dla wody." - czyli ta membrana nie może przepuszczać wody z zewnątrz do środka. Nie ma więc znaczenia czy tkanina zewnętrzna jest brudna, niezaimpregnowana, czy w ogóle jest. Membrana ma nie przemakać bo ma takie właściwości. I nie ma potrzeby jej impregnowania.


 

 

Komentarze
Szukaj

 

   

st.frytka   |77.253.44.xxx |2010-02-21 09:51:52
Ale się zrobiłeś uczony technolog odzieżówy.Powied z jeszcze jakie nosisz skarpe
tki tzn.ilodniowe

 

WGzCz? Co to jest

niedziela, 06 grudnia 2009 20:35 FrytkaPunk


WGzCz - co to jest?
Trochę zazdroszcząc innej Grupie postanowiliśmy a właściwie to ja postanowiłem jak zwykle dla żartów i wygłupów powołać Wsćiekłą Grupę z Czechowic. Jakoś należało bowiem nazwać rzecz po imieniu, to nietypowe, samoistne zjawisko, ten pęd kilku nas z Czechowic do mrocznych Jam. Tę ochotę, tę chęć aby znowu do jaskini wejść.

Na ten moment jest nas trzech: Robert - samozwańczy Kierownik wypraw (w księdze wejść jaskiniowych), Krzyś, Kapral Chomik, Kritix - nieochrzczony Taternik Jaskiniowy, znawca planów i schematów, erudyta jaskiniowy, oraz ja FrytkaPunk. Nie mogę nie wspomnieć o zespole pomocniczym, składającym się z Honki, dzięki której często spożywam w jaskiniach smaczne dania podnoszące nie tylko na sile ale również na duchu. Kartami Taternika Jaskiniowego w Czechowicach (zagłębiu jaskiniowców) legitymuje się jeszcze kilku obywateli, ale na razie jakoś im z nami nie po drodze (do jaskini).

Nie mamy statutu, nie mamy praw, nie mamy władz. Wszystko co mamy to ...

 


Muszę kończyć. Jest 21 minut 51 a Honorata mi tu paraduje w koszulce z bardzo sugestywnym napisem: Mały sex poprawiłby mi humorek!

 


7.12.2009 r.

Nie mamy statutu, nie mamy praw, nie mamy władz. Wszystko co mamy to nieustające parcie na z jaskinią starcie.

 


Komentarze

 
Szukaj
   
Honka   |83.30.25.xxx |2009-12-07 07:17:01
Składam protest! Odnoszę wrażenie że moja osoba sł uży do: przynieś, wynieś, poz
amiataj a jak masz cz as to ugotuj. Obawiam się, ze nawet jak zdobędę ow ą Kartę
, moja pozycja w Grupie nie ulegnie zmianie .
kpr. chomik   |79.189.138.xxx |2009-12-07 08:52:56
Honcia nie denerwuj sie ustaw se chłopa
Honka  - re:   |83.30.25.xxx |2009-12-07 14:50:59
Kapralu Chomiku, dziękuję za wsparcie duchowe. A u stawie sobie, oj ustawię!

st.frytka   |77.253.183.xxx |2009-12-08 12:39:25
Frytka nie daj się,a z chomikiem wiesz co się robi

2010-02-16 Nowy portal górski

środa, 17 lutego 2010 13:26 FrytkaPunk


Podczas cotygodniowego spotkania w Klubie Speleo miała miejsce prezentacja nowego portalu poświęconego górom i wszystkiemu co się koło nich kręci, a więc łażeniu po dziurach, zasuwaniu na nartach z fokami, obmacywaniu skał podczas wspinaczki, szybkiemu nadążaniu po górach, trekingowi oraz męczeniu gór oponami i dętkami napędzanymi pedałami. www.planetagor.pl.
Czy warto założyć tam swój profil, nie wiem. Ale zaglądnąć pewnie warto.
Na razie portal jest bezreklamowy w postaci beta, czyli testowej. Co bedzie dalej to się okaże. Czy jest to prawdziwa inicjatywy ludzi gór, czy kolejne komercyjne rozwiązanie, dla kasy?

2009-11-23 Węzły

poniedziałek, 23 listopada 2009 11:01 FrytkaPunk


Co to są wezły, jakie jest ich znaczenie w życiu jaskiniowców, wie każdy z nas. Są bardzo istotne. Bez ich znajomości każde wejście do jaskini z użyciem sprzętu skończyć się może tragedią.
Nie będę się porywał na ich gruntowny opis, podziały i tak dalej. Nie mam takiej wiedzy. Na innych stronach internetowych zainteresowani mogą się z nimi zapoznać. Ja znak kilka, które sa mi potrzebne w jaskini: ósemka, ósemka z podwójnym uchcem, podwójny zderzakowy, skrajny tatrzański, motylek, wyblinka, półwyblinka, prusik. Chyba te najważniejsze wymieniłem. W trakcie kursu, od starszych stażem od nas o rok dowiedzieliśmy się o jeszcze jednym nowym węźle. A ostatnio, w Górach Sokolich wymyśliliśmy kolejny nowy węzeł, mający niebagatelne znaczenie.
I tak mamy do czynienia z następującymi węzłami z rodziny wyblinkowatych:
1. Wyblinka, ósemka pionierska ? węzeł stosowany we wspinaczce  m.in. do przypięcia się wspinacza do stanowiska asekuracyjnego, a w żeglarstwie m.in. do przywiązania wyblinki (linki) do want (stąd nazwa).
2. Półwyblinka (również HMS ? od niem. Halb Mastwurf Sicherung) ? węzeł stosowany we wspinaczce m.in. do zjazdu lub asekuracji bez użycia przyrządu asekuracyjnego.
3. Ćwierćwyblinka - szybki węzeł stosowany do asekuracji wspinającego się, na którym nam za bardzo nie zależy np. teściowa (stosować należy na własną odpowiedzialność).
4. Śmierćwyblinka .- bardzo szybki węzeł stosowany przy asekuracji wspinającego się, na którym nam na pewno nie zależy np. teściowa, która mieszka bardzo blisko (stosować należy na własną odpowiedzialność).

Śmierćwyblinka tym się różni od pozostałych trzech węzłów z rodziny wyblinkowatych (z łaciny wybrutuskwatuskilines), że nie trzeba stosować karabinka, wystarcza sama lina i dłoń, najlepiej nie uzbrojona w rękawiczkę.

Półwyblinka

Wyblinka


Komentarze

 
Szukaj
   
st.frytka   |77.253.38.xxx |2009-11-23 20:02:57
Punkt 3 i 4 może mieć zastosowanie przynajmniej do połowy populacji żeńskiej.Sz
ybki sposób bez koszt ów rozwodowych
Honka   |83.22.69.xxx |2009-12-01 09:16:36
Chcę publicznie oświadczyć, że dnia 28.11.2009 zas tosowana została na mojej oso
bie ćwierćwyblinka. O sobiście zamotana przez Frytkę. Wprawdzie wyżej ws pomnian
y "węzeł" nie spełnił swej zamierzo nej roli, lecz odegrał doskonale rol
ę półwyblinki, to jednak dało mi to wiele do myślenia.......
FrytkaPunk   |79.189.138.xxx |2009-12-01 09:35:58
Kobieto, jak ćwierćwyblinka nie spełniła swojej ro li, skoro szczęśliwie zjechał
aś na dół? Na półwybl ince męczyłabyś się minutę dłużej. Moja ćwierćwybl inka gw
arantuje bezpieczną i szybką jazdę w dół
Honka   |83.22.69.xxx |2009-12-01 09:39:21
Toteż z tego powodu nie za bardzo narzekałam w kom entarzu Gdybym nie była k
omandosem, nie pisała bym teraz
FrytkaPunk   |79.189.138.xxx |2009-12-01 09:44:48
Napisałaś, że moja ćwierćwyblinka nie spełniła swo jej roli. Właśnie , ze spełni
ła, Zjechałaś i żyjes z. Gdyby mi na Tobie nie zależało zastosowałbym śm ierćwyb
linkę.

Honka   |83.22.69.xxx |2009-12-01 10:01:46
Wybaczam ćwierćwyblinkę. Fajnie było

 

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.