^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

Mroczna antyteza - o taternictwie jaskiniowym

czwartek, 12 czerwca 2014 07:27 FrytkaPunk


Otrzymałem wizytówkę.

Z adresem strony internetowej: tatry.przejścia.pl z adnotacją na odwrocie: Elektroniczna książka przejść taternickich i wyjść w góry. I z następująca zachętą: Zapisuj się. Dla potomnych i dla bezpieczeństwa. Pobieżna lektura strony potwierdziła moje przypuszczenia, jest ona dedykowana dla jak ja to mówię Skałołazów:) Ale znalazłem jeden artykuł poświęcony grotołazom, autorstwa Sylwii Stolarczyk. Klikając w LINK można zapoznać się z jego zawartością. I można zobaczyć kilka ładnych zdjęć.

Traktat o linach

piątek, 07 lutego 2014 07:50 FrytkaPunk


Parę słów o znakowaniu lin.

Ale nie tym firmowym, wykonywanym przez producenta lin ale o tym końcowym, u użytkownika dajmy na to grotołaza. Znakuje liny z kilku powodów. Identyfikowalność, czyli kogo lina jest. To jest bardzo ważne, bo zdarza się, jak mnie, zabrać czyjąś linę. Drugi powód to długość. A długość ma wielkie znaczenie. Nie tylko grotołazi o tym wiedzą, szanowne Panie również. Ale nie marnuję słów na frywolne dygresje, wracając do długości liny to już kilka razy się zdarzyło, że długość liny nie odpowiadała wymaganej w jaskini. Przyczyn jest kilka, źle zaporęczowana, szkic techniczny jest do kitu, jak np. ten z systemu Ptasiej, na kaskadach w Lodowej Litworowej, który znajduje się na stronie mojego klubu. Problem może tkwić w samej linie a dokładniej w jej kurczliwości. Ot tak zmierzyłem jedną z naszych lin firmy Tendon fi 9 zakupionych w 2009 roku. I tak z 15 metrów zostało 12. Skróciła się o 20%. Ja jeszcze wpisuję średnicę liny. Nie wiem czy to jest akurat dobre, ponieważ kilkukrotnie koledzy odmówili poruszania się na linie o małej średnicy, bo przeczytali informację na końcu liny. A gdyby jej nie było wmówiłbym im że to fi 9:)

I tak na zakończenie tego traktatu o znakowaniu lin opiszę moje ostatnie spostrzeżenie z wyjścia do jaskini z koleżankami z TKTJ. Otóż na prożku przyszło nam rozwinąć linę oznakowaną 4∏ (cztery pi). To jeszcze jestem wstanie policzyć, ale np. jak ktoś użyje liczby E, logarytmu z czegoś tam, pierwiastka, to może się okazać przy połączeniu ze zmęczeniem totalną katastrofą. Podsumowując, w TKTJ to mają poczucie humoru.

A powyżej zdjęcie nowej liny. Na tym bębnie jest jej 220 metrów. Podziękowania należą się sponsorowi.

Moja kostka V3

piątek, 19 kwietnia 2013 07:05 FrytkaPunk


Długo oczekiwana dotarła do mnie nowa czołówka oznaczona symbolem Kostka V3.

Cieszę się podwójnie. Dlatego, że mam teraz światło, które zaspokaja moje potrzeby w kwestii rozświetlania ciemności w podziemnym świecie w którym lubię przebywać oraz że miałem i mam nadal tę przyjemność trochę współuczestniczenia w tworzeniu tej linii czołówek.

 

Mając dwie kostki, V1 i V3, mogę nosić tylko jeden system ogniw, odlekczając się bardzo. W to miejsce, do wora mogę wsadzić więcej jedzenia:)

Potęga mocy, kostka V1 i V3. Drżyjcie ciemności.

 

 

Nowe szelki

piątek, 04 października 2013 07:42 FrytkaPunk


Testuję nowe szelki, górną część uprzęży jaskiniowej.

I napiszę, że jestem w końcu zadowolony. Kolega uszył ją, realizując moją koncepcję. Coś wcześniej miałem na podobieństwo tej nowej, ale tamto rozwiązanie, po pierwsze było rozszerzeniem, przeróbką czegoś innego, po drugie, co chwila ulegało destrukcji, bo ręczne szycie, cienką nitka nie jest najlepsze do jaskini. A teraz jest to coś, co zmienia małpowanie, czyli poruszanie się do góry po linie z czegoś fajnego w coś wspaniałego. Ostatnio zrobiłem 200 metrów liny do góry i nic. Brak zmęczenia rąk i nóg, nawet się nie spociłem. A powinienem, bo mi się przytyło, brzucha nie mam prawidłowo zapadniętego, ale zrobił się płaski.
Wracając do uprzęży, to jak zrobię zdjęcia to ją pokażę. Pewnie wiele innych osób też korzysta z podobnego mechanizmu, ale się nie chwali jak ja.

I jeszcze jedna ważna sprawa, jest bardzo tania.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.