^Powrót na górę

Góry - pozostałe sprawy

Bielizna firmy Brubeck

poniedziałek, 04 sierpnia 2014 06:23 FrytkaPunk


Dotarł do mnie kurier. Z paczką ma się rozumieć. Dużą paczką.

 

Nadawca paczki: firma Brubeck. W paczce same skarby. Od kurtki poprzez wiele sztuk bielizny aż po skarpety i wszystko w dwóch kompletach, dla Wiewióra i dla mnie. Na najbliższym wyjeździe będziemy mogli testować otrzymane prezenty. Będziemy je testować w warunkach jaskiniowych, gdzie jak zwykle będzie zimno, wilgotno a chwilami bardzo mokro.

Moje dotychczasowe doświadczenia z produktami firmy Brubeck są pozytywne. Korzystam z koszulki i getrów w wersji klasycznej bielizny termoaktywnej ale tylko w sezonie letnim gdy jest ciepło. Jak dla mnie to funkcja termoaktywna w warunkach zimowych jest w wersji chyba turbo. Podczas postoju momentalnie jest mi zimno, wyziębiam się nadmiernie. Dlatego korzystam z nich jak wspomniałem w sezonie letnim. Teraz będę mógł sprawdzić bieliznę z wełny z merynosów w warunkach jaskiniowych.

Pierwsze wrażenie po założeniu koszulki Extreme Merino jest bardzo pozytywne. Koszulka leży dobrze na mnie, ładnie wygląda. Nie gryzie, nie opina ciała, nie czuję nacisku. Więcej na jej temat będę mógł napisać po powrocie. Zwróciłem uwagi, że pomimo braku wysokiej stójki koszulka wysoko chroni moją szyję co przy połączeniu z długą kominiarką da mi komfort cieplny, szczególnie w wąskich miejscach gdzie wyczuwalne są silne podmuchy zimnego powietrza. Do koszulki w komplecie otrzymaliśmy getry Extreme Merin, które mam nadzieję również się sprawdzą podczas najbliższej akcji jaskiniowej i późniejszych.

 

Więcej informacji na temat wyrobów firmy Brubeck można znaleźć na stronie www.brubeck.pl

 

 

 

 

Inni również piszą

wtorek, 29 lipca 2014 05:00 FrytkaPunk


Nie ukazał się jeszcze jeden mój artykuł z trawersu Nadkotliny - Wielka Śnieżna, a to dlatego, że weny dalej szukam, a to że czasu nie stało etc.

Ale pozwolę sobie zamieścić link do artykułu zamieszczonego na stronie Speleoklubu Tratrzańskiego, gdzie jest króka wzmianka i o mnie.

Ach, ta próżność:)  Tu Klikać.

Traktat o linach

piątek, 07 lutego 2014 07:50 FrytkaPunk


Parę słów o znakowaniu lin.

Ale nie tym firmowym, wykonywanym przez producenta lin ale o tym końcowym, u użytkownika dajmy na to grotołaza. Znakuje liny z kilku powodów. Identyfikowalność, czyli kogo lina jest. To jest bardzo ważne, bo zdarza się, jak mnie, zabrać czyjąś linę. Drugi powód to długość. A długość ma wielkie znaczenie. Nie tylko grotołazi o tym wiedzą, szanowne Panie również. Ale nie marnuję słów na frywolne dygresje, wracając do długości liny to już kilka razy się zdarzyło, że długość liny nie odpowiadała wymaganej w jaskini. Przyczyn jest kilka, źle zaporęczowana, szkic techniczny jest do kitu, jak np. ten z systemu Ptasiej, na kaskadach w Lodowej Litworowej, który znajduje się na stronie mojego klubu. Problem może tkwić w samej linie a dokładniej w jej kurczliwości. Ot tak zmierzyłem jedną z naszych lin firmy Tendon fi 9 zakupionych w 2009 roku. I tak z 15 metrów zostało 12. Skróciła się o 20%. Ja jeszcze wpisuję średnicę liny. Nie wiem czy to jest akurat dobre, ponieważ kilkukrotnie koledzy odmówili poruszania się na linie o małej średnicy, bo przeczytali informację na końcu liny. A gdyby jej nie było wmówiłbym im że to fi 9:)

I tak na zakończenie tego traktatu o znakowaniu lin opiszę moje ostatnie spostrzeżenie z wyjścia do jaskini z koleżankami z TKTJ. Otóż na prożku przyszło nam rozwinąć linę oznakowaną 4∏ (cztery pi). To jeszcze jestem wstanie policzyć, ale np. jak ktoś użyje liczby E, logarytmu z czegoś tam, pierwiastka, to może się okazać przy połączeniu ze zmęczeniem totalną katastrofą. Podsumowując, w TKTJ to mają poczucie humoru.

A powyżej zdjęcie nowej liny. Na tym bębnie jest jej 220 metrów. Podziękowania należą się sponsorowi.

Mroczna antyteza - o taternictwie jaskiniowym

czwartek, 12 czerwca 2014 07:27 FrytkaPunk


Otrzymałem wizytówkę.

Z adresem strony internetowej: tatry.przejścia.pl z adnotacją na odwrocie: Elektroniczna książka przejść taternickich i wyjść w góry. I z następująca zachętą: Zapisuj się. Dla potomnych i dla bezpieczeństwa. Pobieżna lektura strony potwierdziła moje przypuszczenia, jest ona dedykowana dla jak ja to mówię Skałołazów:) Ale znalazłem jeden artykuł poświęcony grotołazom, autorstwa Sylwii Stolarczyk. Klikając w LINK można zapoznać się z jego zawartością. I można zobaczyć kilka ładnych zdjęć.

Nowe szelki

piątek, 04 października 2013 07:42 FrytkaPunk


Testuję nowe szelki, górną część uprzęży jaskiniowej.

I napiszę, że jestem w końcu zadowolony. Kolega uszył ją, realizując moją koncepcję. Coś wcześniej miałem na podobieństwo tej nowej, ale tamto rozwiązanie, po pierwsze było rozszerzeniem, przeróbką czegoś innego, po drugie, co chwila ulegało destrukcji, bo ręczne szycie, cienką nitka nie jest najlepsze do jaskini. A teraz jest to coś, co zmienia małpowanie, czyli poruszanie się do góry po linie z czegoś fajnego w coś wspaniałego. Ostatnio zrobiłem 200 metrów liny do góry i nic. Brak zmęczenia rąk i nóg, nawet się nie spociłem. A powinienem, bo mi się przytyło, brzucha nie mam prawidłowo zapadniętego, ale zrobił się płaski.
Wracając do uprzęży, to jak zrobię zdjęcia to ją pokażę. Pewnie wiele innych osób też korzysta z podobnego mechanizmu, ale się nie chwali jak ja.

I jeszcze jedna ważna sprawa, jest bardzo tania.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.