^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2020-08-22 Nadkotliny odsłona pierwsza

Pierwsza odsłona tegorocznych bytności w NadKotlinach.


Pobudka jak zwykle rano w sobotę. Gdzieś przed czwartą rano. Śniadanie i marsz do samochodu. Zbieram po drodze Agnieszkę. Przyjeżdżamy do Małej Łąki. Zapowiada się piękny, słoneczny, ciepły dzień. Po wyciagnięciu wniosków z wyjścia do Goyffre Berger, przy samochodzie spożywam posiłek na ciepło, a tymczasem Agnieszka już maszeruje. Mijam na luzie turystów, ładne turystki i idę dalej. Przed Przechodem doganiam Agnieszkę. Krótki odpoczynek przy otworze Wielkiej Śnieżnej i idziemy dalej. Trochę kluczę i w końcu odnajduję otwór jaskini. Jest tak ciepło, że opalam się przy otworze. Tak pięknie, bezwietrznie, ciepło jest w Tatrach rzadko. W końcu się przełamuję i zaczynam poręczować. Docieramy do połowy Obejścia Gliwickiego. Dalej lin nie ma. Ukradli. Zaczynamy odwrót. Trochę marznę. Wychodzimy chyba koło północy albo coś w pobliżu, a może trochę później. Nie pamiętam. Zaczynamy zejście w dół. Idziemy wolno.

20200822nadkotliny1
A jak jaskinia się pytacie? A jest. Jak zwykle wymagająca, duża, zachęcająca.
Nad ranem jesteśmy przy samochodzie. Ruszamy. Gdzieś pod drodze łamie mnie sen. Śpimy trochę. Do domu dobijam w niedzielę o 9 lub 10 rano, gdzie wita mnie wnuczka Amelka mówiąc: nareszcie (przyjechał).

20200822nadkotliny2

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.