^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2013-11-21 Grotołażenie w Czarnej

poniedziałek, 25 listopada 2013 07:30 FrytkaPunk


Sobota, w końcu będę grotołaził.

Bo niestety tak się złożyło, że przez kilka tygodni byłem pozbawiony możliwości spędzania wolnego czasu tak jak bardzo lubię. Co prawda w poprzednią sobotę zanurzyłem się pod ziemię, ale było to w Beskidach i bardzo krótko, więc o grotołażeniu, w pełni tego słowa znaczeniu mówić nie można. Wracając do przerwy, to spowodowana ona była moją niedyspozycją.  A dokładnie niedyspozycyjny okazał się mój kręgosłup, który notorycznie, ciągle, nieustająco dawał o sobie znać. Zresztą daje cały czas znaki, ale najgorsze jest już wykluczone, żyć będę. I zaczynam żyć.

W sobotę udałem się do jaskini w miłym towarzystwie, któremu zasygnalizowałem, że idę dla celów poznawczych, ale nie zamierzałem poznawać jaskini, bo byłem w niej więcej niż wielokrotnie, ale w celu poznania, co można zrobić z takim kręgosłupem. Wnioski są dobre, można dużo.  Nie musiałem robić tzw. wycofu, udało się zrealizować plan. Nawet zapobiegłem innemu przedwczesnemu wytryskowi grotołaza z jaskini, cały zespół wykonał plan. A było nas czworo, dwoje z SBB i dwoje jak wynika z rachunku z KKTJ. Pogoda nam dopisała, było w miarę ciepło, bezdeszczowo. W Tatrach śnieg leży na wysokości ponad (według mnie ma się rozumieć) 1500 m.n.p.m.

Wyjazd w sumie byłby udany, ale jak zwykle straciłem coś, tym razem jeden karabinek. To i tak lepiej, bo początkiem tego roku w tym samym miejscu straciłem cztery karabinki. Czarno to widzę, mój sprzęt topnieje w oczach:)

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.