^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2013-12-28-Dująco w górach

poniedziałek, 30 grudnia 2013 07:22 FrytkaPunk


TPN nie zalecał górskich i jaskiniowych wyjazdów w Tatry po ostatnim halnym,
który wyrządził wiele szkód w samych Tatrach i na Podhalu.

Padła idea, że idziemy do jakiejś nory beskidzkiej. Wybór padł na jaskinię Dującą. W drugim dniu świat Sebastian pokazał mi otwór, poinformował, że przeszedł ją całą, że nie potrzebny jest sprzęt. No to nie ma sprawy, w sobotę poszedłem tam z Robertem, Sebastian nie mógł iść razem z nami. Po długim, powolnym marszu przy akompaniamencie zawodzącego silnie wiatru udało mi się od strzału odnaleźć otwór. Jak dla mnie to już jest wielki sukces, He, He, He. I na tym można by zakończyć sprawozdanie, bo też i w tym momencie skończyły się sukcesy. Weszliśmy do środka, dwa, trzy metry później korytarza poziomego i taka sobie studnia przed nami. Niby jest jakaś plakietka, ale Sebastian mówił, że sprzęt niepotrzebny, no to zjechałem na dół i wołam Robert Twoja kolej. Robert tak się zastanawia, czy aby się zmieści w tej studni. -Mówię, że Sebastian przeszedł to i Ty dasz radę. Coś tknęło Roberta abym spróbował wyjść tą studnią. Po kilku próbach udało mi się znaleźć w połowie studni i to było wszystko co mogłem zrobić. Bo wiele tam się nie da zrobić, jest za ciasno, a ja mam za długie nogi, których nie mogłem zgiąć w tej ciasnocie aby móc się na nich wybić. Pierwsze Robert podał mi kawałek sznurka, a później wyciągnął mnie na rękach. No i bylibyśmy może w czarnej pupie gdyby próbował zjechać na dół przed moją próbą wyjścia. Skonfundowani zrobiliśmy wycof. Pobyt w samej jaskini można liczyć w minutach.

Później w schronisku na Błatniej spotkaliśmy się z Ines, Mikołajem i Sebastianem, któremu powiedziałem, że otrzymał żółta kartkę za informacje, że jaskinia jest bezsprzętowa. Na co mówi Sebastian: ale tam jest obejście. He, He, He, a ja myślałem, że to jest tylko krótki boczny korytarz, który mógł być dla nas wybawieniem. Ale nic to, pójdziemy tam jeszcze raz, bogatsi o nowe informacje i to za niedługo, He, He, He. Wniosek z wyjścia: nie można bagatelizować żadnej jaskini, nawet nory beskidzkiej. Rutyna i ignorancja to największy wróg grotołaza.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.