^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2014-06-14 Dupa wołowa w jaskini

niedziela, 22 czerwca 2014 06:44 FrytkaPunk


Czym się różni grotołaz od dupy wołowej? Odpowiedź poniżej.

Trochę później niż zwykle wyruszyłem w góry. Nawet trochę więcej niż zwykle. I dlatego przez Kobylarzem dopadł mnie deszcz. Później było trochę lepiej nie lało rzęsiście. Ale spadł śnieg. Zrobiło się bardzo zimno. Pod otwór jaskini dotarłem w znośnym czasie, choć nie był on rewelacyjny.

Przebrałem się i zacząłem poręczować złotówkę. Po jej pokonaniu wyjąłem drugą linę aby poręczować kolejny zjazd i coś mnie tknęło. Coś mało jest tej liny. Ma być 90 metrów, a jest zdecydowanie mniej. No i dupa blada. Nie zjadę tam gdzie chciałem.

I odpowiadam na pytanie postawione na początku. Grotołaz bierze liny o odpowiedniej długości, a dupa wołowa zjeżdża tylko do połowy studni. I tak się też stało. Zjechałem sobie może do połowy Dzwonu, popatrzyłem na większą salę gdzie miałem robić zdjęcia, przepiąłem się i pomaszerowałem do góry. W okolicach zlotówki pobawiłem się aparatem i wieloma lampami błyskowymi.

Efekt jak zwykle nie jest powalający. A później była zlotówka do góry. Na zewnątrz nawet się wypogodziło. Mgła się rozchodziła i było widać dalej niż rano. Chwilami słońce przyświecało. W planach miałem zjazd przez Próg Litworowy, ale kosówka była bardzo mokra i nie chciało mi się ponownie moknąć dlatego postanowiłem wrócić ukochanym Kobylarzem. Ponownie szedłem sam, cały szlak dla mnie. Na Kobylarzu tylko raz wywinąłem orła dzięki moim butom, które wibramu już dawno nie widziały. Później pojawili się ludzie, ale w niewielkiej ilości. Do domu udało mi się wcześnie wrócić, gdzie czekał na mnie jeden wspaniały czworonóg oddany na tydzień pod opiekę.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.