^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2014-09-14 Jaskinia na Jurze

poniedziałek, 15 września 2014 07:10 FrytkaPunk


Sam trochę nie potrafiłem się odnaleźć.
Sobota, w Czechowicach, to mój nienaturalny stan. Ale tak wyszło.

o południu zadzwoniłem do Staszka, że wspólny wyjazd w góry w najbliższym czasie z naszej strony jest niemożliwy. Na to Staszek zdziwiony pyta, skąd dzwonię, że nie ma mnie w dziurze? Bo soboty zwykłem spędzać w jaskini. Kwitnę w Czechowicach, odpowiedziałem. Na to Staszek, że ma dla mnie propozycję, której oczywiście nie odmówiłem. I tak po godzinie 17 jechaliśmy na Jurę. Do jaskini. Pomimo ciemności w której tonęły drzewa, poszycie leśne i chwilami ścieżka do jaskini dotarłem bez problemu, od tak zwanego strzału. Staszek zajął się poręczowaniem, ja powoli się przebierałem i zaraz za nim opuściłem się pod ziemię. Ania została na powierzchni pilnując naszych worów z ciuchami. Chwilę zajęło nam zejście na dół. W ostatniej Sali usiedliśmy aby nacieszyć się pobytem pod ziemią. W świetle czołówek dwa nietoperze chwaliły się przed nami zdolnościami lotnymi. Latały, latały, omijając przeszkody naturalne oraz nas. Trudno nie miały, sala dobrze była oświetlona naszymi czołówkami. Po dłuższej chwili ruszyliśmy z powrotem. Szybko pokonałem złotówkę i byłem na powierzchni. Staszek chwilę po mnie wyszedł.

Po przebraniu powłóczyliśmy się jeszcze trochę po tych Górach Sokolich. Pomimo ciemności znaleźliśmy kilka otworów znanych nam już jaskiń. Później Staszek, który jak mówił, spędził tu dużo czasu pokazał nam Góry Towarne ze wspaniałym widokiem na Częstochowę. Poganiałem trochę Pana Przewodnika, bo nie wiedziałem na jakiej taryfie obsługuje nas, czy już na nocnej, bo późno już było. Do domu dotarliśmy o 1 w nocy, już w niedzielę. I tak psim swędem sobotę spędziłem w jaskini, małej, ale zawsze jakiejś.

 

Pewnego razu do gniazda wraca poobijany młody nietoperz, ściąga słuchawki i mówi do starszych, pewnego dnia przez tego walckmana to się zabiję.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.