^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2015-03-20 Nocne grotołażenie

poniedziałek, 23 marca 2015 16:38 FrytkaPunk


Przemożna chęć zapuszczenia się pod ziemię wzięła górę nad wszystkim i w piątek po pracy udałem się do Kir.

 

Po godzinie dziewiętnastej ze znajomymi wyruszyłem na szlak. Dość późno, bo przed godziną dwudziestą pierwszą zacząłem zjazd po linie. Zjechałem sam, ponieważ tak wyszło. Ściągnąłem linę i rozpocząłem samotną wędrówkę do drugiego otworu jaskini. Było to co zwykle, ciemność, cisza, znane przeszkody do pokonania, raz w górę, raz w dół, a niekiedy w poziomie. Wszedłem do jaskini pełen obaw, ponad miesięczna absencja nie dodawała mi pewności siebie. Ale po godzinie marszu obawy zostały przegonione przez inne myśli, szczególnie te które nawoływały mnie do rozsądku aby uniknąć jakiegokolwiek błędu.

Fantastycznie było poczuć jaskinię. Szczególnie jest to odczuwalne, gdy jestem sam. Gdy muszę liczyć na własne siły, gdy nie mogę nikogo zapytać o drogę itd. I tak łaknąłem to coś, co jest trudno definiowalne, co sprawia mi tyle przyjemności i bez czego nie potrafię długo wytrzymać. Ale w końcu przyszedł czas, że doszedłem do końca jaskini i musiałem wyjść na powierzchnię. Niestety ale nocna wędrówka trwała krócej niż przejazd samochodem tam i z powrotem. Nie byłem tym zachwycony, pozostał niedosyt jaskini.

Na powierzchni przywitał mnie mróz, dużo śniegu. Więcej niż przy pierwszym otworze. Zejście odbywało się częściowo na zasadzie zjazdu na gumowcach lub bezpośrednio na dupie. Fajnie było. Do Bielska dotarłem dopiero po godzinie 5 rano, gdy ptaszki zaczynały swoje poranne trele, bowiem po drodze zaliczyłem 40 minutową drzemkę, gdy droga zaczynała mi się zlewać z poboczem.

A w sobotę kilka razy wstawałem, by w końcu stanąć na nogi i coś zrobić. Niewiele zrobiłem, muszę być szczery, ale wieczorem poczułem się jak to jest wspaniale można czas spędzać. Siedząc w wygodnym fotelu, mając wyciągnięte nogi w lewej dłoni dzierżyłem butelkę zimnego piwa a w prawej dłoni pilot od telewizora.

Nie ma obaw, to się zdarzyło tylko raz, nie weszło mi to w krew i nie wejdzie:)

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.