^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2015-11-07 Pod Wantą

piątek, 22 stycznia 2016 13:52 FrytkaPunk


Upłynęło trochę czasu od tego wyjścia, część zdarzeń zatarła się w mojej pamięci,

 

ale to co pamiętam spiszę, aby na starość poczytać jakie to głupoty wyczyniałem.

Na pewno pojechałem sam. Na podejściu nie padało. Otwór jaskini znalazłem, bo po pierwsze wiedzie do niego wyraźna ścieżka, a po drugie kilka razy już w tej jaskini byłem. Na początku jest zlotówka, później dwa – trzy metry czołgania i zakłada się następne liny. Tym razem liny starczyło mi do dna Dzwonu. Ale nie miałem następnej do dna, szukałem obejścia z którym już nie raz się przemieszczałem. Tym razem go nie znalazłem. Coś tam źle wymierzyłem i przez chwilę majtałem nogami w powietrzu szukając dla nich oparcia. Nie znalazłem. Resztką sił wczołgałem się z powrotem do góry. Wyczerpałem baterie. Oklapłem na spągu na kilkanaście minut aby wrócić do żywych. Nie podjąłem drugiej próby zejścia na dno. Wróciłem do dużej sali i zjadłem na ciepło małe co nieco. Rozpocząłem odwrót. Dwa kawałki liny i byłem na powierzchni. Krótka akcja bo i krótka to jest jaskinia, Pod Wantą.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.