^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2019-03-09 Miętusiowanie

Niekiedy udaje się tydzień w tydzień wyjść do jaskini. Tym razem tak było. Po tygodniowej przerwie poszliśmy do Miętusiej. Miało iśc nas troje, Kaja, Chomik i ja. Ale Chomka coś dopadło, dojechał do Kir i tam pozostał, do popołudnia oczywiście, do naszego powrotu z jaskini, proszę się nie martwić, z tego co wiem jest teraz na chodzie.
Był to nawet słoneczny poranek, gdy wkroczyliśmy we dwójkę do Doliny Kościeliskiej a później Doliny Miętusiej. Przed odbiciem w naszą ścieżkę spotkałem instruktora Afro-Polaka z Bielska z grupą bodajże kursantów – szli do Pod Wantą. Pomimo, że dzień zapowiadał się słoneczny śnieg pod stopami był zmrożony i nie zapadaliśmy się zbyt bardzo w nim. Wydeptana ścieżka doprowadziła nas do jaskini. Krótka przerwa i zanurzamy się w Rurze. Po kilku metrach Kaja mówi, że trzeba się położyć i poczołgać w wodzie. Czołgałem się jako drugi i niestety zostawiła mi trochę wody. Zmoczyłem kombinezon i nie tylko. Kilka lin w dół i idziemy w górę. Używamy sprzętu. Na Korkociągu trochę się leje. Marwoj zalany prawie po sufit. Wracamy. Chomik mówił o bocznym ciągu przy Korkociągu. Jest jak byk, ale nie mogę przejść jednej ciasnoty. Zdziadziałem. Gdzie moja legendarna gibkość, giętkość, elastyczność. Zatraciła się przy biurku. Ale może się odnajdzie jak nowa praca. Kaja przeszła i musiałem uwierzyć jej na słowo, że jest tam fajnie.
Pod Szuwarami czy jakoś tak spotkaliśmy grupę z innego klubu. Jeszcze chwila i jesteśmy w rurze. Bez wora obciążonego liną przemieszczało się bardzo szybko,  jak na zdziadziałego dziadka mi przyszło.
A na polu padał drobny śnieg, zerwał się wiatr. Przypatrywałem się drzewom przy jaskini. Nie było ani jednego żywego, wszystkie świerki padły pod butem Kornika Drukarza.20190309czarna
Śpieszyliśmy się do auta, gdzie według krótkich wiadomości tekstowych umierał Chomik (wszak wiadomo, że jak faceta „palec” boli to umiera, a nie było w Kirach chyba nikogo z czekanem co by mu ognisko bólu przeniósł).

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.