^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2019-09-07 Pod Wantą

Wróciłem trochę wcześniej z wczasów nad takim ciepłym morzem. Pojawiła się luka czasowa i mogłem jechać do jaskini. Planów było kilka, w końcu poszedłem do Pod Wantą. Poszedłem trochę na sępa, czyli chciałem skorzystać z lin rozwieszanych przez innych, ale za ich zgodą, na zaproszenie Kuma Sławka z Orawy.

Było trochę pochmurno, mokro i ślisko, gdy doszedłem do otworu jaskini, przy którym przebierała się grupa kursantów pod czujnym okiem instruktora Sławka. Wszedłem do jaskini jako ostatni, ale też trochę wymarzłem. Jak zwykle nie mogłem znaleźć dojścia do dna bez użycia ostatniej liny, ale w górę mi się udało. Podobno rozczarowałem kursantów, miała być herbata, a mi się nie chciało wziąć palnika.  Dawno z kumem Sławkiem się nie widziałem, był więc czas na nadrobienie zaległości w komunikacji werbalnej.

Podsumowując, krótki wyjazd, krótka jaskinia, więc i artykuł jest krótki.

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.