^Powrót na górę

Sprawozdania wyjazdowe

2020-02-04 A w Beskidach śnieg leży

Tak się szczęśliwie złożyło, że nową pracę mam oddaloną 3,5 km od gór. Od Beskidów. Nie od tego jakiegoś wielkiego lecz Beskidu Małego. Ale i tak jest się z czego cieszyć. Bo nie ma teraz wymówki. Raz w tygodniu, zaraz po pracy przebieram się w strój bardziej predysponowany do pobytu w górach, wcześniej ściągając koszulę i ruszam na szlak. Dzisiaj udało mi się to już trzeci raz. A że w ciągu dnia sypnęło śniegiem, wiem, luty i pada śnieg, to nie normalne, więc miałem trochę trudniej niż zwykle pod górę. I patrząc na stoper, to dzisiejszy spacer trwał o jakieś 15-20 minut dłużej. Ale nie były to stracone minuty. Na angielski zdążyłem i tak, a czas spędzony w górach jako prawidłowo przeżyty się liczy.

Znaczną część mojej trasy przeszedłem kreśląc pierwszy ślady nogami po śniegu. Z każdym metrem zdobywanej wysokości śniegu było coraz więcej. Gdzieś tam wysoko, gdy głową dotykałem chmur, gdzieś na 800 ileś m.n.p.m. śnieg zaczął sypać mi się do butów. Ale mi na szczęście ciepło było. I tak sobie szedłem napawając się ciszą, samotnością i czystym powietrzem, o który teraz jest coraz trudniej, i trudno mi uciec od uszczypliwości, ten syf w powietrzu, który nas zdradliwie zabija po cichu, powoli, ale nieubłagalnie, jest w znacznej mierze dzięki rządom jedynie słusznej partii, która w trosce o swój kochany elektorat z grub czyli kopalni zezwala na spalanie węgla na potęgę.

Wracając do gór, do mojej krótkiej, przedobiadowej wycieczki, to pięknie było. Mgła opatuliła szczyty gór. Przygniecione śniegiem gałęzie drzew nachylały się nade mną, wynurzając się gwałtownie z mgły z każdym moim krokiem. Niestety przyszedł czas, gdy musiałem przerwać bujanie w obłokach i za ścieżką w dół zmierzać w objęcia szarej, codziennej rzeczywistości, która w porównaniu do świata gór wydawać by się mogła nie tylko szara, ale i beznadziejna. Na szczęście jednak tak nie jest do końca. I tym miłym akcentem, tą lekką nutką optymizmu zapraszam do obejrzeniu kilku zdjęć, z dzisiejszego i wcześniejszych wyjść na tę samą trasę.

 

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.