^Powrót na górę

×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/frytka/public_html/images/zdjecia/2020/20200215kasprowa.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images//zdjecia/2020/20200215kasprowa

Sprawozdania wyjazdowe

2020-02-15 Kasprowa Niżna i Gąbczaste

Planowałem gdzieś pójść, jak zwykle w okresie zimy nie miałem pomysłu, gdy zgłosił się Prymula, że też by się gdzieś przeszedł. Wybrana została jego propozycja, idziemy do Kasprowej Niżnej przez Partie Gąbczaste. W sumie pojechało nas czterech, trzech geriatryków i jeden kursant z SBB Grzegorz.

Pogoda była piękna. Słońce, delikatny mróz, świeży śnieg i niewiele turystów. Przy otworze spotkaliśmy grupę Kuma Sławka, co się na zajęcia z ratownictwa wybierała. Tylko po co im te sanki w jaskini, chodziła mi taka myśl po głowie? A to nosze były, ach moja ignorancja jest jak Czomolugma.

Gdy doszliśmy do Partii Gąbczastych, a ci co znają jaskinię, to wiedzą, że daleko to nie jest, musieliśmy lewarowa, czyli przelewać z pełnego w próżne, to znaczy zlać za pomocą węży wodę z korytarza zalanego do niezalanego celem umożliwienia nam przejście w miarę na sucho.

No i udało się przejść do Długiego korytarza na sucho. Ale dalszą drogę zagrodziła nam kolejna duża woda. Prymula wraz z Grzegorzem, bo było nas już tylko trzech, przeszli wodę wpław nie ściągając ubrania. Ja się rozebrałem do naga, spakowałem wszystko i poszedłem. Trasa trwa gdzieś około 25 sekund, woda sięga do piersi. Niosąc sprzęt nad głową i kamerę w drugiej ręce jest problem z utrzymaniem równowagi, bo wszak nie widać co zalega na dnie. Nie jest ciepło w wodzie. Ile ona może mieć stopni?  Powietrze ma gdzieś około 4, woda pewnie jest trochę zimniejsza. Ale, ale, ale gdy już się wyjdzie na brzeg, gdy wyleje się wodę z gumowców, gdy wraca czucie w stopach to robi się bardzo ciepło. Przebieram się i idę za kolegami. Mniej więcej wiem gdzie iść, ale w pewnym momencie wisząca lina mnie zbałamuciła. To nie nasza. Zawróciłem. I gdy przeglądnąłem wszystkie boczne korytarze, wróciłem pod tą linę. A Prymula już wracał od Syfonu Danka, którego tym razem nie udało mi się zobaczyć. Zawróciłem. Koledzy zwijali naszą linę a ja w tym czasie przystąpiłem do przygotowań celem ponownego przejścia wody. I ponownie się rozebrałem do rosołu i wszedłem do tej wody. Gdy wyszedłem na drugi brzeg koledzy dogonili mnie, przeszli wodę ponownie w bród. Gdy ubierałem się Prymula mnie poganiał, szybko, szybko, bo zimno. Przeszliśmy Partie Gąbczaste, a za nimi trwało szkolenie ratunkowe. Kum Sławek był zajęty, nie miał czasu rozmawiać. Poszliśmy dalej. Na polu słońce pięknie świeciło. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Oravicy na ciepłe otwarte baseny. A później była już tylko droga powrotna i pożegnanie.

{gallery}/zdjecia/2020/20200215kasprowa{/gallery}

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.