^Powrót na górę

Historia, relacje, recenzje

Gangfest 2011 - Włochaty

sobota, 29 października 2011 08:09 FrytkaPunk


Po długiej przerwie w końcu byłem na koncercie, 3 września 2011 roku. A dokładnie na Festiwalu Gangfest poświęconemu zespołowi Gangrena i dwóm nieżyjącym członkom tego zespołu. Do samego końca zmieniał się trochę spis zespołów które miały zagrać. Generalnie na Gangeście, IV edycji  dominowało ciężkie brzmienie, które nie do końca przemawia do mnie. Ja pojechałem na Włochatego. Wylądowałem w Kaniowie trochę przed czasem. Posłuchałem SKTC, Schizmy i Biggera. Końcówka Schizmy była punkowa, zagrali ?Dzieci Ulicy? TZN Xenny na swój ciężki sposób. Przemęczyłem się na Biggerze. A później było już fantastycznie. Było punkowo. Włochaty zagrał dobrze. Może niezbyt dobrze było go słychać. Ale to już jest norma na koncertach w Polsce. Dla gościa przy konsolecie nie wiem co jest najważniejsze, ale na pewno nie dobra słyszalność zespołu grającego. Gdybym nie znał tekstów to niewiele bym zrozumiał.
Jak już napisałem Włochaty zagrał dobrze. Ale dalej podtrzymuje swoje zdanie, Włochaty nie jest koncertowym zespołem dla mnie. Wolę słuchać go w domu. Trudno mi pogować przy ich muzyce. Zresztą i tym razem pogować nie było mi dane. Dzierżyłem w dłoni kamerę aby zarejestrować dla potomnych a przede wszystkim dla siebie koncert. Powstała już płyta DVD i CD. Swoją drogą to jest rekord, którego pewnie nigdy nie pobiję. W miesiąc i kilka dni wszystko powstało włącznie z okładkami. Proszę nie myśleć, że to zrobiłem ja od tak sobie. To jest niemożliwe. Cykl wydawniczy u mnie trwa minimum rok. To Sandał trochę mnie poganiał:) Chciał wysłać paczkę do Włochatych wraz z zarejestrowanym przeze mnie koncertem. Płyty powstały, kosztem i tak skromnych godzin snu. Ale co się nie robi dla Punkrocka. Inni czynią więcej. Choćby Sandał, który od kilku lat organizuje Gangfest. Pochylić głowę wypada za to, że mu się chce. Takich ludzi jest niewiele. A jak się pomyśli jakie ma z tym festiwalem kłopoty, z jego organizacją, to nie trzeba włosów stawiać na cukrze, same się jeżą. Organizacja punkowego festiwalu, we wsi, gdzie wiadomo kto króluje, jaka jedyna prawda jest zadaniem, prawie niewykonalnym, no chyba, że za to Sandał się zabiera.
Wracając do Włochatego to grali by dłużej, ale o 23 miała we wsi zapaść cisza, i tak też się stało. Na całe szczęście jest płyta i można te chwile sobie powspominać. Warto wspomnieć, że wraz z Włochatymi wystąpiła Ania z Eye For An Eye.

Spis utworów:

  1. Dzień gniewu
  2. Zmowa
  3. Poza zasięgu
  4. Rewolucja kamieni
  5. Koktajl Mołotowa
  6. Moja utopia
  7. Wydłub mi oczy
  8. Credo
  9. Gaz, łzy, nadzieja
  10. Prawo wyboru
  11. Wola życia wola działania
  12. Bez wytchnienia
  13. Każdy krok niesie pokój
  14. Uniesiony dumą
  15. Animals
  16. Tupac Amaru - o pokojowe społeczeństwo
  17. Nie ma końca

P.S.
Ci co wiedzą, to wiedzą, a ci co nie wiedzą, to się dowiedzą. Kaniów to wioska położona wśród licznych stawów, rzeki koło niej płyną. A jak jest woda, to są niestety komary. Ciupały cholery strasznie. Nie wiem kto się może modlił aby ich tyle było, ale modły zostały wysłuchane. Na szczęście komary opamiętały się, resztki sumienia chyba miały. Przed Włochatym wyniosły się gdzieś, może poszły spać. Ważne, że ich nie było.

Projekty okładek DVD, i CD

 

Zdjęcia na okładkach autora pawła M, za jego zgodą:)

Płyty nie na sprzedaż.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.