^Powrót na górę

Historia, relacje, recenzje

2013-01-25 Koncert Sztywny Pal Azji

sobota, 26 stycznia 2013 19:51 FrytkaPunk


W Listopadzie 1988 roku wylądowałem z Przyjacielem Naleśnikiem w Łodzi.

Miał się tam odbyć koncert Krajowej Sceny Młodzieżowej pod nazwą Mały Jarocin w Łodzi. I na całe szczęście się odbył. Koncert (jedyny zresztą jak pamiętam) rozpoczął się punktualnie sygnałem z radiowej Trójki. Konferansjerzy, wśród nich Paweł Sito, zapowiedzieli, że koncert rozpocznie się od grubej rury, Sztywnej rury. I zaczął się występem Sztywnego Pal Azji. To był mój trzeci koncert w życiu, trzeci koncert Sztywnego Pal Azji. Aż łezka się kręci, jak to dawno było. W ten piątek (25.01.2013) po wielu latach miałem przyjemność kolejny raz być na koncercie Sztywnego Pal Azji w Bielsku-Białej w RudeBoy. O mały włos a jechałbym jak zwykle sam, ale udało mi się namówić Anię, moją córkę. Ze smutkiem piszę, że Rudeboy widziałem już bardziej pełny ludzi. Tym razem trochę świecił klub pustkami. Koncert rozpoczął się tylko z półgodzinnym poślizgiem. Ze starego składu zespołu z połowy lat 80-tych pozostało dwóch osobników, na których widać było, że od powstania zespołu upłynęło sporo czasu.

Źródło: http://www.bb365.info/new/sztywny-pal-azji-koncert-w-rueboy-u,galerie,koncerty,279,,8

 Na samym początku koncert był trochę leniwy, mało dynamiczny, nowe utwory przeplatały się ze starymi. Sztywny Pal Azji jest właśnie w trasie promującej nową, ósmą płytę w dorobku zespołu Fiss Pink, o której może napiszę w następnym artykule. Dopiero przy ?To jest nasza kultura? pojawiło się więcej energii. Podobała mi się zresztą rozbudowana wersja tego utworu. Gdy zagrali ?Wieża radości, wieżą samotności? coś wilgotno zrobiło mi się pod powiekami. Ileż to lat słucham tego utworu i jest on cały czas dla mnie najlepszy. Po 80 minutach koncert niby się skończył, by zespól po chwili zaczął bisować. I nie miałem nic przeciwko temu, że ponownie zagrali ?Wieża radości ...? Dla mnie to mogliby grać ją co drugi kawałek. Po odegraniu ostatniego utworu członkowie zespołu pojedynczo ulatniali się ze sceny. Po kolei cichły instrumenty by na końcu perkusja samotnie rozbrzmiewała ze sceny. I tak skończył się koncert Sztywnego Pal Azji,. Mój pierwszy z nowym wokalistą. Trudno się przestawić na inny głos, nie słyszeć głosu, który rozbrzmiewał od 1985 czy 86 roku. Ale można się przyzwyczaić. Jak wspomniałem wcześniej ludzi nie było zbyt wielu. Co ciekawe nie było jak spodziewałem się małoletnich dziewcząt. Średnia wieku oscylowała koło 40. Znaczy się stara publika przybyła bardziej licznie. I tak trzymać.

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.