^Powrót na górę

Historia, relacje, recenzje

2017-04-20 Dezerter - Forty Kleparz w Krakowie

Dezerter – nazwa wobec której nie mogę być obojętny. Dezerter, dla mnie to coś więcej niż tylko muzyka i przekaz słowny. Dezerter to część mojej świadomości, bo żaden inny zespół swoim dorobkiem nie wpłynął na mnie, na moje życie, na to kim jestem. O wielu lat hasło: myśl, to nie boli, towarzyszy mi jak i setki tekstów piosenek, które znam na pamięć.

20170420Dezerter

I gdy dowiedziałem się, że podczas wiosennej trasy koncertowej Dezerter zagra w Krakowie, to postanowiłem jechać, pomimo, ż koncert odbywa się w środku tygodnia i że następnego dnia będę niewyspany. Trochę znam Kraków, może to trochę to jest trochę na wyrost, ale przez Kleparz nie raz przejeżdżałem. Ale dopiero idąc na koncert zobaczyłem jaki Fort Kleparz jest duży z zewnątrz. Bo wewnątrz, to trochę tam jest ciasno na koncert Dezertera, tak myślałem. Ale przed Dezerterem zagrał równie stary zespół ID. Z tego co pamiętam ostatni raz na ich koncercie byłem w Jarocinie w 1991 roku, kiedy konferansjerem był taki pajac z TV, wiecznie młody Ibisz, kiedy to publika walczyła z agresywną i tępą ochroną festiwalu. Wracają jednak do czasów obecnych, koncert ID bardzo mi się podobał, grane były i mnie znane kawałki. Ale to co zasługuje na opisanie, to dobra akustyka a może i dykcja wokalisty, bo słyszałem prawie wszystkie słowa piosenek. A później po przydługiej przerwie zagrał Dezerter. I jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki rozstąpiły się ściany i znalazło się miejsce dla nas co pogują i dla reszty publiki, która szczelnie wypełniła salę. Dezerter zagrał ostro. Początek koncertu, kilka pierwszych piosenek jednoznacznie wskazywało, że tak jak i mnie nurtuje Dezertera obecna polityka: Uderz w Politykę, Choroba, Być Rządzonym. Że zamiast słów w piosence: „wyobraź sobie taką sytuację, wariat dochodzi do władzy”, podstaw nazwisko małego posła co chce być jak naczelnik, a wtedy dojdziesz do wniosku, że „ a gdyby spojrzeć na to inaczej, że władza to rzecz dla idiotów, wtedy sytuacja wydaje się normalna, że wszyscy żyjemy w domu wariatów”. Lecą kolejne utwory, te nowe i jak to Robal ujął, po niemelodyjnych piosenkach z lat 90, hardcorowych czas na melodyjne, z początku istnienia zespołu. Ach, działo się, działo. Płuca i serce na najwyższych obrotach. Wszak Pogo to nie rurki z kremem. I wytrzymałem jakoś do końca, znajdując resztki sił, gdy punk rock z kolumn płynął.

Kawałek koncertu do obejrzenia po kliknięciu TUTAJ.

Wykorzystałem zdjęcie użuytkownika kwiktv na youtube.pl

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.