^Powrót na górę

DEZERTER

Dezerter

niedziela, 21 lutego 2010 18:48 FrytkaPunk - data pierwszej publikacji (przyp. autora)


 

Spis treści Strefy DEZERTERA:
1. Moje słowa
2. SUPERKRÓTKA HISTORIA DEZERTERA, CZYLI ISTNIEĆ POZA...
3. SUPERKRÓTKA HISTORIA DEZERTERA, CZYLI ISTNIEĆ POZA... Od autora strony
4. Koncerty Dezertera na których miałem przyjemność być
5. Dyskografia
6. Posiadane przeze mnie oryginalne wydawnictwa DEZERTERA
7. A to kilka bootlegów

 


Moje słowa:

 

Dla mnie nie ma lepszego zespołu niż DEZERTER. Chylę czoła przed załogą, która od wielu, wielu lat konsekwentnie idzie własną drogą. A droga ta, szczególnie na początku, w mrocznych latach ucisku komunistycznego była bardzo wyboista. Często stawali na rozdrożu, musieli podjąć decyzję którą drogę wybrać, a wybór nie był łatwy. Z jednej strony droga wyboista ? brak miejsc na próby, cenzura, brak środków do życia, z drugiej strony droga jak autostrada, ale jej wybór kojarzył się tylko z upokorzeniem, służalczością w systemie indoktrynacji komunistycznej, odrzuceniem dotychczasowych przekonań, które świadczyły że są ludźmi a nie czerwonymi świniami. Która droga życia Według prawa i porządku? Doprowadzi mnie do szczęścia I zaszczytnych obowiązków? Dokonali wyboru. Poszli drogą wyboistą. Nie mieli łatwo. Bardzo często pod górę. Ale to kształtowało ich niezłomny charakter. Za to ich cenię i szanuję. Poprzez swoją niezłomną postawę, piosenki, teksty ukształtowali całe pokolenie ludzi, którzy już wiedzieli, że nie są sami w postawie antykomunistycznej. DEZERTER dawał wiarę, nadzieję, w mrocznych czasach, że będzie lepiej, dawał siłę. Coś o tym wiem. Sam w szkole średniej za komuny byłem uznawany za wroga systemu socjalistycznego. Teksty, również DEZERTERA pomagały mi nie zwariować, śmiać się czerwonym pedagogom w twarz.

 

Dzisiaj DEZERTER dobrze sobie radzi w czasach kapitalizmu. Funkcjonują, nagrywają płyty, z tego co wiem to żyją z tego co lubią robić. W jakiś tam sposób, DEZERTER miał wpływ na przemiany ustrojowe, na zmiany, które zaszły w naszym kraju. Niektórzy marginalizują wpływ środowiska i "sceny" Punk na zmiany, których efektem jest wolna Polska po 1989 roku. Są w błędzie. Setki tysięcy młodych ludzi słuchało Punkrocka, DEZERTERA. Punkrock, DEZERTER kształtował ich światopogląd. Ci ludzie uczestniczyli w manifestacjach, strajkach, niejednokrotnie byli ta siłą napędową wśród szerokich mas domagających się swoich praw i dokonujących wraz z wieloma innymi przełomu w 1989 roku. 4 czerwca 1989 roku nie miałem ukończonych 18 lat, nie mogłem głosować, ale cały dzień stałem przed Komisją Obwodową i rozdawałem ulotki Komitetu Wyborczego Solidarność. Ale starsi uczestnicy Festiwali w Jarocinie mogli głosować i pewnie głosowali za wolnością w Polsce. To również było efektem indoktrynacji (pozytywnej) DEZERTERA.

 

Wielkie dzięki i byle tak dalej!

 

P.S.
O wpływie DEZERTERA na świat świadczy również płyta (dwupłytowy album CD) "Nie ma zagrożenia. jest Dezerter", gdzie z utworami DEZERTERA starało się sprostać sporo zespołów z polskiej sceny niezależnej i zagranicznej.

 

SUPERKRÓTKA HISTORIA DEZERTERA, CZYLI ISTNIEĆ POZA...

 - z tą wersją spotkacie się na większości stron poświęconych Dezerterowi, i na wkładce do płyty "Jak powstrzymałem III wojnę światową czyli nieznana historia dezertera."

 

1981. W oparach absurdu rodzi się nowa energia. Rozpiera nas. Szybka decyzja i powstaje kapela. Założenia są proste: sprowokować i zaszokować oblepionych popową papką sierściuchów i stworzyć alternatywę oficjalnej kultury. Tego ciosu nie są w stanie wytrzymać. Pierwszych kilka koncertów zostaje przerwanych po paru minutach wydawania przez zespół rzeżących dźwięków. Nie pomaga nam też pierwotna nazwa grupy "SS-20".
1982. W stanie wojennym nazwa kapeli zostaje nieoficjalnie zakazana, co oznacza niemożliwość grania koncertów i prób. Szybka decyzja nr 2 i zmieniamy nazwę na równie podstępną i prowokującą: DEZERTER. Gramy po kilka koncertów rocznie.
   1983. Udaje się doprowadzić do sesji nagraniowej i powstaje pierwszy studyjny, punkowy materiał w Europie Wschodniej. Te słynne cztery utwory wychodzą na światło dzienne w postaci singla. Jest zadyma. Po sprzedaniu pierwszego nakładu cenzura nie dopuszcza do dalszej produkcji.
 

 1984. Historyczny koncert w Jarocinie poprzedzony totalną awanturą z organizatorami, spowodowaną brakiem zrozumienia dla elementarnych potrzeb widowni i muzyków. Zakładamy Tank Records i nielegalnie wydajemy swoją kasetę z tym koncertem pt. "Jeszcze Żywy Człowiek". Duch rebelii unosi się nad krajem i piwnicami kapel. Nie obywa się bez problemów z tajnymi służbami milicji.

Więcej o płycie? Kliknij tutaj lub w okładkę płyty.

   1985. Wydajemy "Izolację" - drugą kasetę z koncertu w Warszawie i z materiałem radzieckich odlotowców o nie znanych nam bliżej nazwach. Rzeczywiście czujemy się wyizolowani od świata. Światełkiem w tunelu jest przyjazd kanadyjskiej kapeli D.O.A.. Oni doprowadzają do wydania naszej pierwszej dużej płyty.



Więcej o płycie? Kliknij tutaj lub w okładkę płyty.

   

1987. W USA ukazuje się płyta "Underground Out Of Poland". Mimo kłopotów egzystencjalno- materialnych jako nieliczni trwamy nadal. A klimat nie jest dobry. Władza odmawia nam wyjazdu na koncerty do Jugosławii. Powód jest prosty: nie byliśmy w wojsku, więc nie należy nam się.

 

Więcej o płycie? Kliknij tutaj lub w okładkę płyty.

 

 1987. Nagrywamy materiał na pierwszą dużą płytę w Polsce. Po długich starciach z cenzurą decydujemy się na to, by ślad cenzury był wreszcie publicznie słyszalny. Na płycie są tzw. "piki" zagłuszające niektóre słowa. Tytuł "Kolaboracja" też zostaje ocenzurowany - płyta wychodzi bez tytułu.

   

 

Więcej o płycie? Kliknij tutaj lub w okładkę płyty.

   1988. Trudny czas dla zespołu. Powstaje płyta z piosenkami, które do tej pory nie zostały nagrane. Ukazuje się ona w ostatnim roku epoki komuny. Twarze Marksa, Engelsa i Lenina zastępujemy na okładce własnymi. Robi się weselej.
  1989. Zaczynamy podróżować po świecie. Przez następne cztery lata gramy w prawie całej Europie i Japonii. Regenerujemy siły i odzyskujemy energię. Wieje świeży powiew absurdu.
   1990. Za własne pieniądze oraz dzięki pomocy przyjaciół udaje nam się zrealizować płytę "Wszyscy Przeciwko Wszystkim". Wydajemy ją jednocześnie we Francji i w Polsce,
  1991. Wracając z koncertu w Gryfinie mamy wypadek samochodowy. Są połamane kości i roztrzaskane auto. To jest trudny rok. Liżemy rany i próbujemy stworzyć nowe piosenki. Idzie nam to ciężko.
   1992. W bólach rodzi się "Blasfemia". Łapiemy wiatr w żagle i objeżdżamy Polskę wzdłuż i wszerz, nadrabiając zaległości z ostatnich dziesięciu lat. Trasa ma ponad czterdzieści koncertów.
1993. Dochodzi do niezwykłego wydarzenia. W dziesiątą rocznice pierwszych nagrań nagrywamy cztery numery z Kaśką Nosowską jako wokalistką i w ten sposób realizujemy młodzieńczy plan, aby mieć dziewczynę w zespole. Singiel wychodzi w zaprzyjaźnionej firmie, a my szykujemy nowy atak na zmysły. A więc do usłyszenia. C.d.n....
Od autora strony:  
1994. Ukazuje się kolejna płyta: "Ile procent duszy" bardzo dobry materiał studyjny wzbogacony przeróbką czterech starych kawałków. Jak wspomniałem (niestety nie mogę uciec od oceny) płyta bardzo dobra, z perspektywy czasu oceniam ją jako ostatnią bardzo dobrą płytę Dezertera. Większość utworów z tej płyty jest rewelacyjna. Pomimo upływu czasu (2010) utwory są dalej bardzo świeże, aktualne jest ich przesłanie. Być rządzonym - to nie tylko wspomnienie czasów PRL, ale również jak pokazał czas: ostrzeżenie, przed rządami reżimu kaczorów. Choroba - to opis hipokryzji, kretynizmu władców, znowu doskonałe odwołanie do bandy kaczorów bardzo dobre. Ostatnia chwila - cały czas aktualna, świat przyrody ginie, a my się bawimy dalej. Najprościej jest nie myśleć - w pełni aktualny utwór w kontekście programów Debil, Jak oni srają na lodzie, Taniec z kretynami, Rozmowy w tłoku itd. Dezerter - już trochę mniej, nie ma poboru do wojska. Ile procent duszy - z tą duszą, empatią, to dalej jest krucho. Jeśli chcesz zmieniać świat - zacznij od siebie, próbuję.
1995. "Mezalians" z Kelnerem i została wydana płyta "Deuter", stary, dobry materiał już legendarnej grupy w nowych trochę aranżacjach. Dezerter wraz z Kelnerem rusza w trasę koncertową po Polsce (tyle mi wiadomo). Koncerty są dwuczęściowe: pierwsze DezertoDeuter, a później Dezerter. Koncertom, a byłem akurat tylko na jednym można tylko jedną przypiąć łatę ? są za krótkie. Wspaniałe przejścia pomiędzy utworami, brak przerw pomiędzy nimi świadczy z jednej strony o profesjonalizmie zespołu, a z drugiej stronie o podejściu do słuchacza. W tym miejscu aż się narzuca myśl, aby wydać płytę koncertową (najlepiej dwupłytową) bez żadnych cięć, masteringów itp. bajerów, w celu przeniesienia atmosfery koncertu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
1996. Kolejna płyta, tym razem wyłącznie Dezertera "Mam kły, mam pazury". Niestety, ale muszę to stwierdzić, to już nie ten Dezerter, którego słuchałem przez kilkanaście ostatnich lat. Nie chcę negatywnie oceniać tej płyty, ale nie jest to co kiedyś. Na szczęście pojawiło się na niej kilka dobrych utworów. Koncerty dalej są wyśmienite. Dalej jest grany stary, dobry materiał, dający tyle pozytywnej energii.
1998. "Ziemia jest płaska". Teksty doskonałe, ale muzyka - .... Chodzą słuchy, że przy produkcji następnej płyty w znacznie większym stopniu będzie wykorzystany komputer i tego typu bajery. Smutna to wiadomość. Powoli zatraca się stary klimat Dezertera. Już nie wiem, czy Dezerter gra dla siebie, jak to robił przez całe lata, czy gra tak jak rynek się tego domaga. Nie chcę w tym miejscu nikomu nic negatywnego imputować. Może się mylę i chciałbym, żeby tak było.
2002. "Decydujące starcie" - płyta Dezertera, której tak naprawdę nie mam. Moje przypuszczenia się spełniły, płyta nie dla mnie. Może jestem niereformowalny, ale mam prawo do własnego zdania. Może innym się będzie podobać, ale mnie nie. Czytając recenzje i wypowiedzi wielu ludzi słuchających punk i Dezertera od lat, to mają podobne do mnie zdanie.
2004. "Nielegalny Zabójca Czasu" - płyta przez wielu oceniana, jako powrót do korzeni, czyli Dezerter jak sprze wielu lat. Nie do końca zgadzam się z tą opinią. Ale na pewno płyta lepsza od tej z Gozillą. Są utwory, które zapamiętałem i jestem wstanie zanucić.
2005. DVD z koncertu na Festiwalu Przystanek Woodstock 2004.
   2006. "Punk's not Jazz" - to retrospektywna podróż przez wszystkie lata działalności Dezertera zebrana na dwóch płytach CD. Najlepsze kawałki, chociaż w przypadku Dezertera trudno wybrać te najlepsze, bowiem większość jest bardzo dobra.
   2010. "Prawo do bycia idiotą". Długo oczekiwana nowa studyjna płyta. Niestety w warstwie muzycznej niepowalająca.
   2011. "Jeszcze żywy człowiek", reedycja po dużym oczyszczeniu koncertu z Jarocina 1984 roku.
2014. "Większy zjada mniejszego". Kolejna płyta co mnie nie powala. Byłem na dwóch koncertach z trasy promującej płytę, dwa razy odsłuchałem ją na żywo:)
   2016. 7" EP Ku przyszłości, singiel wynylowy ze sławną czwórką utworów z dużym plakatem.
2008. "Nie ma zagrożenia. Jest Dezerter". Dwupłytowy album CD. "Projekt płyty z ich coverami stał się ruchem niemal masowym, który pogodził wielu wykonawców zazwyczaj wspólnie nie występujących. Na Dezerterze wychował się wszak cały polski underground. W ciągu ponad dwu lat, bo tyle trwało przygotowywanie tego wydawnictwa, udało nam się zgromadzić niemal całą czołówkę współczesnego polskiego podziemia, w wykonaniu której możecie dziś usłyszeć dokładnie 50 nowych wersji klasyków legendy polskiego punk rocka na dwóch płytach."
   2010. Książka pt. "Poroniona generacja" Krzysztofa Grabowskiego - perkusisty Dezertera.
   

 Koncerty Dezertera na których miałem przyjemność być.
1991 - Bielsko-Biała Dom Żołnierza - zaraz po wydaniu "Wszyscy przeciwko wszystkim", doskonała akustyka (ustawiał basista), wspaniała atmosfera koncertu, zero agresji.
1992 - Czechowice ? Dziedzice Dom Harcerza ? tu już gorzej, przeprawa z faszystami
1995 - styczeń - Oświęcim Stare Kino - doskonały klimat,
1996 - Brzeszcze Dom Młodzieży - Nie mówię ani słowa, bo tego się nie da opisać słowami?.
2001 - Luty - Katowice Mega Club. Koncert Dezertera, Post Regimentu, Apatii i jeszcze jednej kapelki, której nazwy nie pamiętam w ramach trasy bodajże Holidey in the snow. Pomysł na trasę znakomity, publiczność w Katowicach dopisała, sala była pełna. Koncert Dezertera nie najlepszy. Słychać było niezgranie zespołu, duże przerwy pomiędzy utworami, oraz przeważająca większość nagrań nowych spowodowała, że nie byłem zbyt zadowolony z koncertu. Zabrakło paru naprawdę dobrych utworów,
na wykonanie których na żywo czeka się długi czas.
2003 - Katowice-  Spodek. 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego w Spodku odbył się drugi i ostatni koncert z cyklu ?PRL-Punk Rock Later?, jako bonus muzyczny do wydanej książki Michała Lizuta pod tym samym tytułem. Oprócz Dezertera w koncercie wzięły udział? Armia, Moskwa, KSU, Kult, Brygada Kryzys, T.Love Alternativ. Pierwszy raz byłem na koncercie Dezertera dla takiego dużego audytorium. Koncepcja koncertu bardzo wspaniała. Muzycznie występ Dezertera za bardzo mnie nie usatysfakcjonował. Przyzwyczajony przez lata zostałem do bardziej kameralnych koncertów Dezertera.
2008 - Bielsko-Biała - RudeBoy. Po długiej, bardzo długiej przerwie znowu słuchałem na żywo Dezertera. Koncert wspaniały. Rewelacyjny. Takiego koncertu nie słuchałem już od wielu lat. Dezerter zagrał jak za starych dobrych lat. W pełni profesjonalny koncert. Tylko kilka przerw między utworami, fantastyczne przejścia z jednego utworu do drugiego były świadectwem dobrego zgrania zespołu. Dla mnie koncert szczególny bo od wielu lat mogłem uczestniczyć w koncercie nie martwiąc się problemami wegetacji mojej na tym świecie.
2008 - Ruda Śląska, Dni Rudy Śląskiej, 14.06.2008 r. Drugi raz w tym samym roku jestem na koncercie Dezertera. Tym razem na koncercie na wolnym powietrzu, darmowym, z okazji święta miasta śląskiego. Koncert dobry, uwieczniony przeze mnie na płycie DVD i audio. Tego samego dnia zagrało KSU. Tylko pogratulować takich włodarzy miasta.
2009 - Bielsko-Biała - RudeBoy, 20.04.2009. Kolejny koncert w Bielsku. Kolejny dobry koncert. Ten też również został uwieczniony na płycie DVD oraz audio.

 

Dyskografia
1. "Ku przyszłości" (1983) singiel
2. "Jeszcze żywy człowiek" (1984)
3. "Izolacja" (1985)
4. "Undergroud Out Of Poland" (1985)
5. "Kolaboracja" (1987)
6. "Kolaboracja II" (1988)
7. "Wszyscy przeciw wszystkim" (1990)
8. "Blasfemia" (1992)
9. "Jak powstrzymałem III wojnę światową czyli nieznana historia dezertera" (1993)
10. "Ile procent duszy" (1994)
11. "Deuter" (1995)
12. "Mam kły i pazury" (1996)
13. "Ziemia jest płaska" (1998)
14. "Decydujące starcie" (2002)
15. "Nielegalny zabójca czasu" (2004)
16. "Punk's not Jazz" (2006)


Komentarze

 
Szukaj
   

st.frytka  - bzdety(refleksja zgreda) |87.205.41.xxx |2010-02-22 19:52:54
Co za bzdury.Wypisywać tyle rzeczy o podrzędnym ze spoliku.Jedyną klasową kapelą
w tym czasie była __ SIEKIERA!!!
Ci co wychwalają takiego Dezertera nie wiedzą
co to prawdziwy punkrock.Dezerter ino wył, do tej pory(musiałem tego słuchać) m
am chore uszy

 

Licznik odwiedzin

sigplus

Copyright © 2013. www.FrytkaPunk.pl  Rights Reserved.